Co na prezent dla turysty rowerowego?

Minął Mikołaj, a wraz z nim okazja na zakup prezentu dla rowerzysty. Jeśli wahałeś się zakupem lub nie miałeś pomysłu co kupić na prezent dla turysty rowerowego. To spróbuję Ci podpowiedzieć co warto kupić. We wpisie znajdziesz 14 pomysłów na prezent w budżecie od 20 zł wzwyż oraz kilka porad czego nie kupować. Każda propozycja jest ilustrowana zdjęciami oraz posiada konkretne przykłady produktów.

1. Spork

Co na prezent dla turysty rowerowego? Spork Sea To Summit

Spork = Spoon + Fork. Po polsku łyżko-widelec. To dla tych, którym fotką się nie załadowała lub nie potrafią odgadnąć co to za dziwny klucz ;)  Najprostszy zrobiony z tworzywa, kosztuje około 4-6 złotych. Ten na zdjęciu tyle właśnie kosztował. Spork może być wykonany z tworzywa, stali nierdzewnej, aluminium lotniczego lub nawet tytanu. Dostępne są wersje normalne, obustronne (osobiście odradzam) oraz składane. Tych ostatnich nie miałem jeszcze okazji sprawdzać. Ja korzystam z tego wskazanego na zdjęciu: Sea To Summit Spork.

Ceny od 4 zł do 70 zł

2. Nóż

Co na prezent dla turysty rowerowego? Spork Sea To Summit

Nóż C550 Bushcraft 2 XL z pochwą
Nóż C550 Bushcraft 2 XL z pochwą –  www.tlim.net

Na temat użyteczności noża nie będę się szerzej rozwodził powiem tylko tak. Gdybym miał zabrać ze sobą dwie rzeczy na bezludną wyspę wziąłbym nóż i ostrzałkę. Jeśli szukasz noża dla turysty rowerowego to polecam noże oparte na stali nierdzewnej 440C, ATS-34. Noże z niej zrobione nie zrujnują kieszeni, a jednocześnie będą zachowywały dobre parametry. Praktycznie każdemu turyście przyda się nóż składany. Głownia o długości 8 – 9 centymetrów, będzie idealna. Takim nożem wygodnie pokroimy chleb, otworzymy puszkę, wystrugamy kijek na ognisko itd. Ja korzystam z noża Master Cutlery Gentelman MT-264 (stara wersja oparta na stali 440C – obecnie 440). Z noży na obozowisko, do rąbania drewna, kopania i innych ekstremalnych zastosowań polecam ręcznie robione produkty polskiego rzemieślnika Mariusza Przybyłowskiego – a.k.a TLIM.

Ceny od 60 zł – 300 zł lub więcej…

3. Czołówka

Co na prezent dla turysty rowerowego? PETZL e+lite

Nie wyobrażam sobie wieczornego obozowania, wieczornego życia w namiocie bez czołówki. Oczywiście można sobie bez niej radzić, ale po co… Ja korzystam z Petzl e+LITE bo jest mała i mi wystarcza. W  sklepie typu Obi, Nomi czy Castorama dostaniecie za grosze czołówki firm produkujących baterie. W internecie i sklepach turystycznych można spotkać produkty francuskiego Petzl’a czy polskiego Matronic’a. Do grania w karty w namiocie i spaceru między ogniskiem, a krzakami wystarczy czołówka o mocy 25 – 50 lumenów. Do eksplorowania szlaku proponuję szukać czołówek o mocy od 140 lumenów wzwyż.

Ceny od 20 zł do 300 zł

4. Buff

Co na prezent dla turysty rowerowego? Buff

Czyli chustka wielofunkcyjna. Sprawa jest prosta. Chustka jest zajebiście wielofunkcyjna. Oryginalny Buff kosztuje 60 zł za wersję z mikrofibry, 99 złotych za wersję z wełny merynosów oraz zimową. Najdroższa to wersja z kapturem. Ja korzystam z „podróby” wykonanej w Polsce. Koszt? 20 złotych, wersja zimowa była 15 złotych droższa. Przydaje się w wielu sytuacjach. Lekka, cienka, szybko schnie, dobrze wciąga pot.

Ceny od 20 zł do 129 zł

5. Czapka zimowa lub rowerowa

Recenzja polskiej czapki rowerowej Bristen

Recenzja - Czapka zimowa Accent

Posiadam tylko dwie czapki rowerowe. Zimową i letnią. Tak się zdarzyło, że obie zrecenzowałem. Chciałbyś kupić na prezent czapkę rowerową? Proponuję dwie recenzje czapek w przedziale cenowym 40 – 50 złotych. Inne czapki mogą być dużo droższe, niekoniecznie zapewniając adekwatnie wyższą jakość. Proponuję zarówno czapkę Accent Sotfshell, jak i Bristen

Ceny od 35 do 120 zł

6. Worek wodoodporny / worek na wodoszczelny

Worek wodoodporny to fantastyczny sposób na posegregowanie i uporządkowanie zawartości sakw. Dodatkowo poprawią one ochronę przed wodą bagażu, np. podczas rozpakowywania się w deszczu, uszkodzenia sakwy. Worki mogą też być podstawą do spakowania się w stylu Ultralight Bikepacking. Ja korzystam z najtańszych, lecz przyzwoitych worków Fjord Nansen Dry Bag i gorąco je polecam! Kosztują połowę tego co zagraniczne modele (Seal Line, Sea to Summit). Tylko proszę nie myl worków wodoodpornych z workami kajakowymi. Te pierwsze ważą 50-100 gramów, te drugie dużo więcej (nawet 400 i więcej).

ceny od 29 zł do 99 zł

7. Lampki rowerowe

Lampka rowerowa Kross Tick Set II

MacTronic WALLe Bike Pro Scream

Istnieją dwa rodzaje lampek rowerowych. Awaryjne oraz użytkowe. Pierwsze zdjęcie przedstawia oświetlenie Kross Tick Set II. Wystarcza jako awaryjna lampka by nie dostać mandatu za brak oświetlenia. Zapewnia podstawową widoczność rowerzysty dla kierowcy. Niestety taki zestaw za 20 – 25 złotych nie zapewnia dostatecznej ilości światła do jazdy po ciemku. Na przejażdżki późną nocą polecam lampkę lub latarkę o mocy minimum 200 lumenów.

Ceny od 20 zł do 200 zł

8. Bielizna termoaktywna

Bielizna termoaktywna Kross

Ja w tym roku od Mikołaja dostałem bieliznę termoaktywną. Uważam, że to dość fajny pomysł na prezent, nawet niekoniecznie  świąteczny. Koszulka termoaktywna z długim rękawem czy skarpety rowerowe (tak różnią się budową od zwykłych frotte, czy turystycznych) są najbardziej uniwersalnym pomysłem dla każdego rowerzysty.  Na pewno mogę polecić produkty Craft’a. W polskim Brubeck’u nie jeździłem. Wyżej pokazane ciuchy mam zbyt krótko by móc się na ich temat wypowiedzieć… Na marginesie ciuchy z obrazka to nowość w ofercie Krossa. W dodatku zostały uszyte w Polsce, co bardzo sobie cenię ;)

Ceny skarpet od 20 zł / sztuka
Ceny bielizny od 50 zł / sztuka

9. Zestaw garnków

Termite SilverStone III 1,3 L Pot + DIY Lid

Sprawa jest prosta. Dla osoby gotującej co najwyżej wodę na herbatę wystarczy kubeczek 0,7 L i pokrywka. Osobie gotującej sobie posiłki zalecam kupić garnek 1,3 L z pokrywką. Zestaw dla dwóch osób powinien się składać z garnka 1,3 L i patelni 0,7 L lub coś koło tego. Garnki turystyczne wykonane mogą być ze stali nierdzewnej, anodowanego aluminium, aluminium krytego teflonem czy tytanu. Ja nie ufam naczyniom aluminiowym z teflonem, więc kupiłem sobie Termite Silverstone III (zestaw dla 2 osób). Gdy jadę sam zabieram większy garnek i własnej roboty przykrywkę (Przykrywka Do It Yourself – tutorial). Garnki tytanowe są piekielnie drogie dlatego nawet nie ujmowałem ich w przedziale cenowym.

Ceny od 60 zł do około 200 zł

10. Karimata / mata samopompująca

Co na prezent dla turysty rowerowego? karimata z-lite therm-a-rest thermarest

Najtańsza karimata kosztuje około 25 złotych. Nie waży dużo, nie da się jej przebić. Ma dwie wady: dużą objętość, zapewnia mniejszą wygodę niż maty i materace. Przyzwoitą matę samopompującą można zakupić za minimum 150 złotych. Będzie ważyła minimum 500 gramów (karimata około połowę z tego), zajmie mniej miejsca niż klasyczna karimata. Przed rozłożeniem maty trzeba zawsze sprawdzić podłoże na którym śpimy. Uszkodzonej maty samopompującej praktycznie nie idzie załatać w terenie.  Poza dziurami widocznymi gołym okiem. Lekki materacyk dmuchany to koszt od 400 złotych w górę. Za te pieniądze otrzymujemy większy komfort niż w przypadku maty samopompującej, mniejszą objętość, podobną wagę i odporność na przebicia. Moją ulubioną jest Therm-a-rest Z-lite, którą na promocji można kupić za 100 – 120 złotych. Zapewnia duży komfort przy stosunkowo niskiej cenie oraz jest odporna na uszkodzenia.

Ceny od 25 zł do 700 zł

11. Sakwy rowerowe

Wakacje z sakwami

Wakacje z sakwami Crosso - Hawk Fatbone moje rowery

Nie jeździłem w innych niż, nasze, polskie Crosso Dry.  Są po prostu zajebiste. Pojemne, lekkie, wytrzymałe i wodoodporne. Przy tym cenowo tańsze od konkurencji. Oczywiście mają swoje wady w stosunku do produktów konkurencji. Ja nie jeździłem z sakwami zbyt wiele, ale gdy już je zakładałem to byłem pewien, że nic nie zmoknie:)  Pojemność Crosso Dry Big to 60 litrów. Wersja small (dedykowana na przedni bagażnik) pomieści 30 litrów bagażu. Zainteresowanych odsyłam na blog Marka po recenzję sakw Crosso Dry.

Ceny od 220 zł

12. Śpiwór*

Co na prezent dla turysty rowerowego? Śpiwór cumulus lite line 400

Jeśli osoba, którą pragniesz obdarować prezentem nie pochwaliła się konkretnym modelem, opuść ten punkt. To zbyt skomplikowane i łatwo wtopić… Ja używam Fjord Nansen Fredvang (letni ) oraz  Fjord Nansen Troms (3- sezonowy).

Ceny od 170 zł

13. Namiot

Co na prezent dla turysty rowerowego?  namiot
Fot. P. Zieliński

W skrócie: w Decathlonie, można kupić namiot Quechua T2, który na początek wystarczy. Mnie wystarczył i nie był taki zły. Obecnie korzystam z polskiego namiotu Fjord Nansen Tordis II. Więcej propozycji namiotów znajdziesz w połowie wpisu: Co zabrać w podróż? – Namiot, tarp i bivy.

Ceny od 129 zł

14. Plecak rowerowy

Co na prezent dla turysty rowerowego?  Vaude Bike Alpin 25+5

Plecaki rowerowe rozdzielić można na dwa rodzaje: jednodniowe oraz uniwersalne. Według mnie do jednodniowych zliczają się wszystkie plecaki o pojemności 6 – 20 litrów. Do plecaka o pojemności 25 – 40 litrów spokojnie możemy zmieścić wszystko co potrzebne na weekendowy wypad w góry, bez namiotu. Od 3 lat używam plecaka niemieckiej firmy Vaude, który zrecenzowałem na blogu (Recenzja – Vaude Bike Alpin 25+5). Wewnątrz tego wpisu znajdziesz także link do recenzji plecaka Deuter Race-X. Te dwa modele mogę polecić bez mrugnięcia okiem. Pozostałe plecaki o których słyszałem wiele dobrego to Fjord Nansen Freki 25L oraz Bikki 25L. Jeśli szukasz małego plecaka, przyglądnij się temu oferowanemu przez firmę 4F. Nie wiem jakiej jest jakości ale wygląda całkiem sensownie ;)

Ceny od 70 zł

Co odradzam?

Zdecydowanie zakup odzieży czy palnika. Oczywiście jeśli nie znamy  preferencji obdarowywanej osoby. Nie każdy lubi jeździć w obcisłych spodenkach (Jakie spodenki rowerowe powinieneś wybrać?). Jeden wybierze obciślaki, drugi bokserki z wkładką i zwykłe spodnie, a trzeci pojedzie w zwykłych spodniach. Palniki dzielimy na gazowe, benzynowe, na paliwo stałe oraz wielopaliwowe. Nie wiedząc jaki model kupić możemy łatwo spartolić sprawę. Szczególnie jeśli obdarowywany postanowił, że będzie się stołował w lokalnych knajpkach zamiast gotować cokolwiek.

Nie kupuj także siodełka. To najtrudniejsza w zakupie część rowerowa. Dla każdego wygodne siodło to sprawa indywidualna. Jeden nie usiądzie na sportowym siodle, bo będzie za twarde. Drugi nie wyobraża sobie siedzieć na miękkiej kanapie, bo tyłek odpada mu po 30 kilometrach. Więc pamiętaj, że wielka, wygodnie wyglądająca kanapa na sprężynach niekoniecznie sprawi taki komfort jaki oferuje wyglądem. Zdecydowanie nie polecam kupować butów czy pedałów SPD. Na wycieczki, wyjazdy i wakacje jeżdżę głównie w sandałach i adidasach. Mnie SPD nie przeszkadzają, lecz np. moi znajomi zdecydowanie wolą zwykłe buty.

To chyba tyle na dzisiaj. Mój artykuł skupił się na prezentowych pomysłach dla turysty rowerowego. Szukasz innych inspiracji na prezenty dla rowerzystów? Łukasz z bloga roweroweporady.pl – zaproponował swoje Pomysły na prezenty rowerowe w 2014 roku. Być może szukasz pomysłów na prezent dla rowerzysty miejskiego? – Pomogą Ci Maciek i Majka z bloga statekkosmiczny.pl

Lubisz tu zaglądać?
Wpisz swój e-mail, a uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów dodatkowych oraz zniżek do sklepów rowerowych.
PS Twój adres pozostanie prywatny.

Maciek Sobol

Człowiek napędzany niesłabnącą pasją do rowerów, pisania, fotografii oraz podróżowania. Uwielbia gadać i pomagać innym, co zresztą z powodzeniem uskutecznia na tym blogu.

  • Co roku obiecuję sobie, że kupię czołówkę i co roku rozkładam namiot z latarką w zębach. Chyba w końcu wspomnę o niej w liście do Mikołaja ;-)

  • Po sezonie można sporo zaoszczędzić na akcesoriach turystycznych. Ja swoją czołówkę kupowałem gdzieś w listopadzie, z rabatem 20% albo nawet 30%. Wiem jak to jest łazić z latarką w zębach, więc życzę żeby Mikołaj lub gwiazdka przyniosła Ci czołówkę ;)

  • Kupowania śpiwora na Boże Narodzenie na prezent nie polecam. Śpiwór to jest dobry prezent na Walentynki.;) Dwa śpiwory z kompatybilnymi zamkami, czy może być coś bardziej romantycznego?;)

    Natomiast czołówka, to jest wg mnie najlepszy prezent z zaproponowanych przez Ciebie!
    Ja mam to szczęście, że już jeden jedyny prezent zrobiłem i był to „Podręcznik Podróży Rowerowych”. U mnie też już Mikołaj był z materialnym prezentem.

    Natomiast NAJLEPSZY prezent dla podróżnika rowerowego EVER?
    CZAS! Więcej wolnego czasu na wyjazdy!

    Najlepszego w Święta, rafalb

  • Wojtek Ugrewicz

    Moim zdaniem najlepszy prezent dla podróżnika rowerowego to pojemny power bank – każdy ma obecnie smartfona, który nawet na dwudniowym wypadzie wymaga dodatkowego zasilania – podczas używania jako nawigacja potrafi się wyczerpać a wieczorem w namiocie przydaje się do czytania i planowania dalszej podróży (zwłaszcza zimą power bank jest przydatny, bo krótsze dni sprawiają, że w namiocie spędza się więcej czasu niż latem, gdy trasy są zdecydowanie dłuższe).

  • Jacek Kaźmierczak

    A ja bym poszedł trochę bardziej w kierunku bezpieczeństwa. Są teraz od niedawna takie spraye http://albedo100-polska.pl/ – psikasz tym ramę roweru, albo ciuchy 9ale chyba lepiej ramę) i widać Cię bardzo dobrze w świetle reflektorów i w innym świetle – tylko po zmroku, normalnie spray jest niewidoczny.