Co zabrać w podróż? – Bagaż podstawowy

Kto się nosi ten nie prosi, jednak co zrobić aby Twój bagażnik nie pękł od nadmiernego obciążenia? Kupić mocniejszy bagażnik? Nie. Dobrać bagaż w taki sposób abyśmy mieli dokładnie to czego nam potrzeba bez nadmiernego obciążenia bagażnika i nóg? Tak! Jest jednak jeden problem. Czynność ta, jest dużo bardziej skomplikowana od zakupu topornego bagażnika.

Zaglądnąłeś/aś tutaj, ponieważ chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. Być może planujesz podróż. Być może pierwszą. Być może miałeś/aś wcześniej wrażenie, że wozisz za dużo? W niniejszym wpisie opisuje możliwie najmniejszą ilość rzeczy jaka potrzebna jest podczas podróży. Jeśli będziesz uważał/a, że potrzeba Ci czegoś więcej, nie bój się tego dorzucić do sakwy. Pamiętaj tylko aby zrobić to z głową.

Jak się spakować do sakw?

Co zabrać w podróż ? – Namiot, tarp czy bivy bag?

Namiot tarp bivvy bag

Wszystkie schronienia opisuję dokładnie we wpisie: Co zabrać w podróż? – Namiot, tarp i bivy

 Co zabrać w podróż ? – Namiot, tarp czy bivy bag?

IMG_2717

 

Ten temat opisuję dokładnie we wpisie: Co zabrać w podróż? – Śpiwór, quilt, comforter

Higiena

Co zabrać w podróż? - Kosmetyczka
Proponowany zestaw kosmetyków opisałem w tym wpisie: Co zabrać w podróż? – Kosmetyczka

Kuchnia turysty

Na palniku turystycznym można przypalić wodę. Serio. Warunek jest jeden : zły kucharz. Teraz jednak przyglądnijmy się zestawowi naczyń bardziej serio. Poniżej zaprezentuję dwa warianty bagażu. Pierwszy z nich przygotowany jest dla jednej lub dwóch osób i składa się z dwóch stalowych garnków o pojemności 1,5 litra oraz  0,75 litra, kartusza gazowego o pojemności 220 gram oraz palnika z piezozapalnikiem. Do jedzenia używamy sporków z tworzywa sztucznego, ponieważ są lekkie i kosztują kilka złotych.

Drugi zestaw (przygotowany dla jednej osoby) to aluminiowa butelka 0,75 litra oraz garnuszek o pojemności 0,7 litra. Przykrywka jest wykonana z kilku warstw kuchennej folii aluminiowej. Zestaw ten najczęściej służy do gotowania w ognisku. Zestawy naturalnie można mieszać i uzupełniać. Jeśli masz zamiar spożywać większe posiłki, dużo gotować bądź podgrzewać, weź większe naczynia. Jeśli zamierzasz mało gotować, drugi zestaw będzie jak najbardziej wystarczający.

Co zabrać w podróż

Co zabrać w podróżObecnie zamiast garnuszka 0,7 zabieram mój garnek, który zyskał pokrywkę (Przykrywka Do It Yourself – tutorial).

Odzież

Odzież na wyjazd rowerowy
Kliknij w zdjęcie aby przeczytać poradnik „Jaka odzież na wyjazd rowerowy?”

Ile ubrań faktycznie jest nam niezbędne? Tak na prawdę nie za wiele. Oczywiście o ile nie jedziemy w zimie. Nie ważne czy to majówka, wakacje czy cokolwiek innego. Prezentuję gotowe zestawy wraz ze zdjęciami i dokładnym opisem oraz wskazówki i porady. Na pewno znajdziesz tutaj coś dla siebie!

Wszystko to znajdziesz w poradniku: Co zabrać w podróż? Odzież na wyjazd rowerowy!

Elektronika

Żyjemy w czasach, w których jesteśmy uzależnieni od elektroniki. Laptopy, netbooki, tablety, smartfony. Ciężko jest nie popaść w szaleństwo i zabrać tylko to co jest potrzebne. Znam ultralight bikepackerów, którzy potrafili obciąć szczoteczkę zostawiając praktycznie samą główkę, ale biorą sporo elektroniki. Sprawdź co warto, a czego nie warto brać. Czytasz książki? Może warto zainwestować w elektroniczny czytnik książek i oszczędzić mnóstwo miejsca?Co zabrać w podróż

Nie czytasz książek lub obędziesz się bez nich w trakcie wycieczki? Nie bierz wcale! Prowadzisz bloga z podróży, potrzebujesz ciągłego kontaktu ze światem? Rozważ tablet lub netbook zamiast laptopa. A może wystarczy Ci do tego smartfon? A może wyjeżdżasz na dwa tygodnie i Twój blog przeżyje przez ten czas bez nowych wpisów? Uważasz, że obędziesz się bez tych wynalazków? Gratulacje, właśnie oszczędziłeś sporo miejsca i odchudziłeś swój bagaż o dodatkowe kilogramy. Co jeśli na prawdę musisz zabrać te wszystkie rzeczy? Spróbuj oszczędzić miejsca na ładowarce i kablach.

Większość nowych urządzeń posiada wejście USB (typ micro-B) dzięki, któremu możemy zabrać ze sobą jeden kabel do naładowania i podpinania tych wszystkich urządzeń.  Ja zabieram ze sobą ładowarkę od tabletu (parametry wyjściowe to 5V, 2A). Spokojnie naładuje tablet, kamerę typu GoPro, telefon oraz czytnik książek. Jeśli bierzesz lampki, aparat pomyśl o ładowarce uniwersalnej. Poniżej przykładowy zestaw elektroniki, jaką możemy zabrać w podróż.

Co zabrać w podróżTen zestaw nadaje się do blogowania*. Karta microSD pasuje do tabletu, a po włożeniu jej do adaptera pasuje do aparatu i możemy  na niej robić zdjęcia. Opcjonalnie możemy zabrać czytnik kart. Sugeruję wybrać jak najmniejszy jak to tylko możliwe. Często producenci oferują do swoich tabletów czytniki do kart SD, które są niewiele większe od samych kart. Zanim wyjedziesz, naucz się pisać na dotykowej klawiaturze, oraz używać aplikacji do obrabiania zdjęć czy mobilnej aplikacji do Blogspot’a bądź WordPress’a. Warto bo oszczędzi Ci później sporo nerwów.

*Pisanie na tablecie wymaga sporo samozaparcia, a aplikacje takie jak WordPress, Hootsuite, Mailchimp są mocno okrojone względem ich przeglądarkowych wersji, które nie zawsze działają na tabletach.

Co zabrać w podróż

Jeśli nie wyobrażasz sobie dnia bez czytania, zabierz ze sobą także czytnik. Mój telefon oraz czytnik posiadają takie samo gniazdo USB (typ micro-B). Zabieram do nich ładowarkę od tabletu oraz kabel od telefonu. Dlaczego? Takie rozwiązanie jest praktyczniejsze ponieważ, zawsze mogę zgrać dane z czytnika, lub na czytnik lub z komputera na telefon (o ile nie ma czytnika kart)  itd.

A może wystarczy Ci telefon z ładowarką i słuchawkami?

Narzędzia, lampki i zabezpieczenie

Narzędzia na każdą wycieczkę

Mój zestaw narzędzi został opisany dokładnie w tym wpisie:  Ultralight bikepacking – narzędzia, części, lampki i zapięcie.

Apteczka

Ultralight Bikepacking apteczka rowerowa

Kilka wersji apteczki  (górska, wyprawowa oraz na wypady weekendowe) zostało opisanych w tym wpisie: Co zabrać w podróż? – Apteczka

Tips & Tricks

  • Spakuj się do sakw kilka dni wcześniej. Przez kolejne dni przepakowuj się wyrzucając to co uznasz za zbędne. Na koniec wsadź wszystko do sakw i sprawdź ile miejsca Ci zostanie. Wyrzuć połowę. I tak wziąłeś/wzięłaś za dużo…
  • Pamiętaj by w sakwach zostało miejsce, na wodę i jedzenie.  Najlepiej na dwudniowy zapas.
  • Bluza typu Power Stretch z reguły waży mniej niż polar o gramaturze 100, a potrafi być równie ciepła.
  • Jeśli pada cały dzień i jesteś przemoczony/a, to następnego dnia załóż ten sam komplet. Jeśli wyciągniesz suchy, to szybko pozbawisz się suchych ubrań.
  • Weź ze sobą starszy telefon, który nie posiada dotykowego ekranu. Komórkę włączaj tylko raz dziennie. Sprawdź czy nic się nie dzieje i wyłącz ją z powrotem. Dzięki temu przez długi czas bezproblemowo obędziesz się bez ładowarki. Możesz również zainwestować w drugą baterię.

Koniec

Na zakończenie polecam fragment, jednej z moich ulubionych książek:

 

Przewodnik „Autostopem przez Galaktykę” ma do powiedzenia kilka rzeczy na temat ręczników. Ręcznik, mówi, to najbardziej nieprawdopodobnie użyteczna rzecz, jaką może posiadać międzyplanetarny autostopowicz. Częściowo dlatego, że ma olbrzymie zastosowanie praktyczne. Można owinąć się nim dla ochrony przed chłodem, przemierzając zimne księżyce Jaglana Beta; można położyć się na nim na roziskrzonych, marmurowych piaskach plaż Santraginusa V, wdychając odurzające morskie powietrze; można przykryć się nim, śpiąc pod czerwonymi gwiazdami na opuszczonym świecie Kalffafoonu;

można posłużyć się nim jak żaglem, płynąc małą tratwą w dół powolnej rzeki Moth; zmoczyć go i używać jako broni w walce wręcz; zawinąć na głowie dla ochrony przed szkodliwymi wyziewami lub wzrokiem żarłocznego Bugblattera, bestii z Traala (nieprawdopodobnie tępe zwierzę, które uważa, że jeżeli ty go nie widzisz, ono też cię nie widzi. Głupie jak szczotka, ale naprawdę niezwykle żarłoczne); w razie niebezpieczeństwa wymachując ręcznikiem, można dawać sygnały alarmowe – no i oczywiście można wycierać się nim, jeżeli ciągle jeszcze jest dostatecznie czysty. Co więcej, ręcznik ma ogromne znaczenie psychologiczne.

Tak się składa, że jeżeli jakiś strag (strag: nie – autostopowicz) stwierdzi, że autostopowicz ma przy sobie ręcznik, automatycznie dochodzi do wniosku, że posiada on także szczotkę do zębów, ręczniczek do twarzy, mydło, puszkę sucharów, termos, kompas, mapy, kłębek sznurka, spray przeciw komarom, płaszcz przeciwdeszczowy, kombinezon próżniowy i tak dalej. Ponadto strag pożyczy chętnie autostopowiczowi któryś z tych czy jakikolwiek inny przedmiot, który autostopowicz mógłby przypadkowo „zgubić”.

Pomyśli sobie też, że ktoś, kto przemierzył autostopem Galaktykę wzdłuż i wszerz, znosił niewygody, walczył na przekór wszystkim przeciwnościom, zwyciężał i ciągle wiedział, gdzie ma ręcznik – jest bez wątpienia człowiekiem, z którym należy się liczyć.

Douglas Adams – Autostopem przez Galaktykę

Lubisz tu zaglądać?
Wpisz swój e-mail, a uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów dodatkowych oraz zniżek do sklepów rowerowych.
PS Twój adres pozostanie prywatny.

Maciek Sobol

Człowiek napędzany niesłabnącą pasją do rowerów, pisania, fotografii oraz podróżowania. Uwielbia gadać i pomagać innym, co zresztą z powodzeniem uskutecznia na tym blogu.

  • Pingback: Siedem porad - Urlop na rowerze cz. 2 | Na-rower.com()

  • Kolejny fajny wpis, coraz bardziej mi sie ten blog podoba. Niedawno przejechałem się z Białegostoku nad Solinę i powiem Ci, ze spakowany byłem jedynie w jeden bagażnik rowerowy „Piknik” – taki plastikowy na kluczyk. Był taki upał, że połowę przestrzeni bagażowej wypełniały butelki z wodą. Woda to najwazniejsze wyposażenie rowerzysty. Podczas jazdy wypijałem mniej więcej 1,5 litra wody na godzinę.

    Higiena: miałem ze sobą tylko mały ręcznik, szczoteczkę, pastę i małe mydło z hotelowych zestawów.

    Ciuchy: było tak gorąco, ze jechałem w samych spodenkach, dodatkowo odpada konieczność prania koszulki, bo zwyczajnie nie używałem. Za to używałem rękawiczek, z nimi jest dokładnie tak jak mowisz.

    Buty: drugiego dnia kupiłem sandały, a adidasy odesłałem do domu z pierwszej spotkanej poczty :)

    Elektronika: Telefon główny i zapasowy, aparat fotograficzny. Pokaż tą ładowarkę od tabletu (5V, 2A) ? „Weź ze sobą starszy telefon, który nie posiada dotykowego ekranu. Komórkę włączaj tylko raz dziennie. ” – bardzo, bardzo mądra rada :)

    Pakować sięna kilka dni wcześniej nie potrafię. Za to potrafię wyjść z domu na dowolną wyprawę w ciągu godziny. Zwykle zawsze czegoś brakuje, ale od czego improwizacja.

    • Ładowarka 5V, 2A to ta czarna z portem USB. Dołączona była do tabletu.

    • K-roll

      Taka ladowarke kupisz bodajże w teletorium, tylko pewnie nie w każdym punkcie. Albo pewnie mają stronę.

  • HD

    Ja bym proponował odporny smartfon na kurz i wodę do tego powerbank najlepiej o wiekszej pojemności min. 8000 mAh.- Ja osobiście posiadam samsnga S5-świetnie trzyma bateria i robi fenomenalne zdjęcia i filmy. Powerbank TP-LINK 10400mAh co pozwala na naładowanie tego telefonu 2,4 raza

  • Adrian ‚Saint’ Dabrowski

    Ja czytając tego bloga, coraz bardziej przymierzam się do takiej wyprawy. Narazie do znajomych do Zamościa. Trasa Kraków – Zamość to ponad 300 km. Ale mam pytanko jeśli chodzi o elektronikę a mianowicie: Jaki GPS?? W telefonie np Endomondo czesto u mnie gubi zasięg, ale mnie chodzi o typowy GPS, który pokaże mi trasę. Znacie jakieś w miarę przyzwoite i w miarę tanie? Jak się ma samochodowy np TomTom do jazdy na rowerze?

    • Ja używam zwykłej, papierowej mapy. Po mieście z reguły jeżdżę na czuja. Czasami wspomagam się mapką miasta z punktu IT. Jesteś pewien, że to Endo gubi zasięg, a nie telefon? Nawigacja samochodowa jest duża i szybko wcina baterię. Proponuję najpierw wyjechać i zobaczyć czy Ci się to podoba, a dopiero później jeśli złapiesz bakcyla to kupować nawigację. Za hajs przeznaczony na taką zabawkę można spędzić sporo dni na siodełku:)

      • Adrian ‚Saint’ Dabrowski

        No z kasą masz trochę racji. Co do tego czy mi sie spodoba, to napewno tak :D Już jestem nakręcony. Jeśli chodzi o Endo, to właśnie tutaj nie jestem pewien co dokładnie. Ostatnio robiłem update na Androida 5.0 i wtedy zaczęly się te problemy. Wcześniej było ok. Nawigacje potrzebuję jaką kolwiek mimo wszystko.

  • Adrian ‚Saint’ Dabrowski

    Zastanawia mnie zasada działania takiego kartusza. Jak czytam opisy to podają, że wytrzymuje np do 4h intensywnego gotowania. 4h… to pewnie musiałbym „schabowego z kapustą” przyrządzać. A tak poważnie. Jak szybko ta kucheneczka gotuje wodę? Na co starcza jeden taki kartusz? Chodzi mi o to, co zrobić jeśli nie zużyje do końca tego kartusza? zagotuję wodę na herbatę i tyle. Jadę w dalszą drogę. Można go odpiąć i znów założyć? czy musi być już podpięty aż do zużycia całego gazu? I jak to jest z bezpieczeństwem? Np przy upadku z rowerem itp? I na taką wyprawę np na 2 tyg to ile kartuszy zabierasz?

    • Moc, waga, stabilność i zużycie gazu zależą od palnika. To czy odepniesz czy nie rownież. Jak masz gwint to sie da demontować za każdym razem. Tylko przebijane są na stałę. Ja gaz wodziłem wewnątrz garnka. Nie lubię się wywracać, ale raz sie zdarzyło i upadłem na sakwe z kartuszem. Nic sie nie stało, nic nie wybuchło.