Co zabrać w podróż? – Namiot, tarp i bivy

Każdy z nas wyjeżdżając na wycieczkę dłuższą, czy krótszą musi gdzieś spać. Część osób decyduje się na noclegi w kwaterach, lecz ich ciągłe rezerwowanie lub chodzenie i wypytywanie o wolny pokój do wynajęcia jest dość frustrujące, w dodatku jest to dość droga zabawa. Dużo większą niezależność daje nam wożenie ze sobą schronienia, które możemy rozbić wszędzie (mniej lub bardziej legalnie). Dziś przyglądniemy się kilku opcjom jakie mamy do wyboru.

O co to całe zamieszanie?

Zanim zajmiemy się wyborem schronienia, zastanówmy się jakie czynności będziemy wykonywać w trakcie odpoczynku. Schronienie to miejsce, w którym odpoczywamy po całym dniu podróży, przebieramy się w „pidżamę”, piszemy relację z podróży, śpimy, przeczekujemy trudne warunki, jemy kolację. No właśnie kolacja. Wyobraź sobie, że jechałeś dziś cały dzień, temperatura wahała się w okolicach zera, a Ty nie miałeś wystarczającej ilości ubrań i zmarzłeś na kość. Ledwie rozłożyłeś namiot i zaczęła się straszna ulewa. O wychodzeniu nie ma mowy. Umierasz z głodu, marzy się makaron z sosem pomidorowym i kawałkiem tego pysznego sera, który udało Ci się dziś kupić. Postanawiasz gotować wewnątrz. Błąd. Parująca woda osadzi się na wewnętrznych ściankach namiotu i po godzinie zamarznie. Twój puchowy śpiwór również jest wilgotny i on także, powoli zrobi się sztywny, szczególnie ta część, na którą wylałeś niechcący trochę wody. Tak na prawdę błąd popełniłeś nie w momencie podpalenia pod garnkiem, lecz podczas wyboru schronienia. Zamiast jednopowłokowego tunelu, które nie posiada przedsionka, powinieneś wybrać np. dwupowłokowe igloo z przedsionkiem i rękawami śnieżnymi, lub tarp i bivvy bag.

Namiot

Podczas podróży namiot to nasze główne schronienie, nasz przenośny dom. Te „patyki i szmaty” to odpowiedniki cegieł i dachówek. Od wyboru właściwego namiotu  zależy czy dana podróż będzie Twoją przygodą życia, czy  wspomnieniem o całonocnym wylewaniu wody z namiotu, zapachu stęchlizny ze śpiwora i dwutygodniowym zapaleniu płuc.

Jeśli nie widzisz powyższego film lub występują z nim jakieś problemy. Znajdziesz go także pod adresem : http://www.youtube.com/watch?v=Gv6Rh_iNOaI. Za pomoc w powstaniu powyższego filmu serdecznie dziękuję Arturowi Patykowi z bloga iusetbellum.blogspot.com

Jaki namiot wybrać?

Porządny. Czyli jaki? Porządny namiot to taki, który ochroni nas przed deszczem i zapobiegnie nadmiernej kondensacji powierzchniowej pary wodnej.  Cała reszta to mniej lub bardziej istotne szczegóły takie jak : ilość przedsionków, podwieszana sypialnia, rodzaj stelaża, ilość kieszeni, podwieszany sufit, rękawy śnieżne, waga itd.  W tym miejscu zakładam, że szukasz namiotu dwuosobowego na kilkunastodniowe wycieczki (nie będę tu opisywał namiotów typowo ekspedycyjnych na zimowe warunki, ponieważ nie miałem z nimi styczności).

Namioty ze względu na ilość przecięć stelaża dzielimy na cztery typy :

  • tunelowe (zero przecięć),
  • igloo (jedno przecięcie),
  • półgeodezyjne (od dwóch do czterech przecięć) oraz
  • geodezyjne (minimum 5 przecięć lub więcej).

Tak po ludzku, im bardziej skomplikowana budowa namiotu, tym jest on stabilniejszy, ale też cięższy i więcej czasu potrzeba aby go rozłożyć. W tym miejscu odrzucam namioty typu geodezyjnego, ponieważ w podróży rowerowej są one zwyczajnie nie przydatne. To jaką konstrukcję wybierzesz  jest Twoim osobistym wyborem. Jedni wolą namiot z podwieszaną sypialnią bo rozkładając go w deszczu, środek namiotu pozostanie suchy, drudzy twierdzą, że lepszy jest namiot którego konstrukcja pozwala na rozłożenie samej sypialni. Jedno i drugie rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Namiot z podwieszaną sypialnią można szybko rozłożyć w deszczu (bez obawy o jej zamoknięcie). Jednak podczas  ciepłych i parnych, letnich nocy  dla zwiększenia cyrkulacji powietrza będziesz chciał rozłożyć samą sypialnię.

Wolny czas w namiocie spędzam głównie w pozycji siedzącej (przebieranie, jedzenie, pisanie, gra w karty itd.), dlatego lubię namioty stosunkowo wysokie (kopułkowe, igloo), a nie przepadam za namiotami tunelowymi, których konstrukcja uniemożliwia komfortowe siedzenie wewnątrz. Jeśli masz mniej więcej 1,8 m wzrostu i wolisz spędzać wolny czas w namiocie na siedząco to rozglądnij się za namiotem posiadającym około 95 cm wysokości. Niestety, im wyższy namiot, tym bardziej jest on wrażliwy na podmuchy porywistego wiatru.

[singlepic id=495 w= h= float=center]

Kropla do kropli

Europejska norma DIN, podaje, że wodoodpornym możemy nazwać materiał, który wytrzyma napór 1500 milimetrowego słupa wody i nie przemoknie. Wartość ta jest odpowiednikiem ulewnego deszczu. Zdecydowanie wyższą wodoodporność powinna mieć podłoga namiotu, która ma bezpośrednią styczność z mokrym podłożem, a do tego jest w nie „wciskana” przez nasze ciało. W ten sposób woda przeciskana jest przez materiał i dostaje się do środka sypialni. Ogólnie uznaje się, że materiał o wodoodporności 3000 mm przetrwa każdą ulewę, należy mieć jednak świadomość, że występują różne metody pomiaru i Ci mniej renomowani producenci chętniej podadzą parametry mające mniejszy związek z rzeczywistością niż firmy, które mają już wyrobioną markę. Porządny, wyprawowy namiot powinien charakteryzować się wodoodpornością podłogi i tropiku na poziomie 3000 mm lub wyższą. Drugą istotną kwestią związaną z przemakaniem jest jakość podklejenia szwów. W dobrych namiotach taśmy podklejające szwy są wgrzewane metodą termoprzylepną (a nie klejem biurowym lub butaprenem). Co z tego, że materiał wytrzyma, gdy po szwach woda będzie się wlewać do środka ciurkiem?

Halo, tu nie ma czym oddychać!

Konstrukcje dwuwarstwowe ( zewnętrzny tropik i wewnętrzna sypialnia ) w połączeniu z dobrym materiałem dadzą Ci duże pole manewru. Tropik z wodoodpornego materiału chroni przed deszczem i wiatrem, a wykonana z oddychającego materiału sypialnia zapewnia przepuszczanie pary wodnej i zdecydowanie lepszą wentylację niż w przypadku jednej warstwy. Osoba śpiąca w namiocie wytwarza parę wodną, do tego dochodzi wilgoć z przepoconych ubrań czy mokrych butów. Bez dobrego systemu wentylacji, para osiada na ścianach oraz zawartości namiotu (ubrania, śpiwory, etc). Aby temu zapobiec powinieneś wybrać namiot, który posiada minimum dwa, regulowane otwory wentylacyjne. Niektóre namioty posiadają możliwość rozstawienia samego tropiku lub samej sypialni. Dobrym pomysłem jest również odtworzenie przedsionków w namiocie dwu-wejściowym. Jeśli konstrukcja namiotu oraz pogoda na to pozwala, możemy także pozwolić sobie na rozłożenie samej sypialni (przydatne szczególnie w ciepłych krajach).

Przedsionek, a może przedsioneczek

Zwolennicy minimalizacji ekwipunku rezygnują z przedsionka by zmniejszyć masę namiotu. Moim zdaniem namiot powinien mieć duży przedsionek (lub dwa nieco mniejsze w przypadku dwóch wejść). Zwiększy to jego wagę, ale umożliwi nam zostawienie sakw rowerowych, butów itp. w miejscu bezpiecznym od deszczu. Niektórzy kombinują także z chowaniem do środka roweru, zagracając sobie wejście. Utrudnianie sobie wychodzenia z namiotu, odpinanie kół każdej nocy, jest według mnie zabiegiem wysoce irytującym oraz bezsensownym. Duży przedsionek przydaje się podczas deszczu – gdyż możemy ugotować kolację wewnątrz namiotu.

Materiały i technologie

  • Nylon – jest materiałem bardzo odpornym na rozciąganie, głównie stosowany do produkcji podłogi
  • Poliester – jest lekki, odporny na promieniowanie UV, szybkoschnący, głównie stosowany do produkcji tropiku i sypialni. W tanich konstrukcjach używany jest również do produkcji podłogi.
  • Włókno szklane– używane do produkcji stelaża. Taka konstrukcja jest cięższa od aluminium, posiada mniejszą wytrzymałość. Na plus przemawia niska cena oraz wysoka elastyczność.
  • Aluminium – Stelaże wykonane ze stopów 70xx – 7075 są najlepszym wyborem. Charakteryzują się niską wagą, wysoką odpornością i elastycznością oraz umiarkowaną ceną w porównaniu z produktami wykonanymi ze Scandium.

Rip-Stop – technika wzmacniania płótna. W poprzek materiału wszywane są dodatkowe mocniejsze włókna (materiał ten uzyskuje fakturę kratownicy).  Tropik wykonany z takiego materiału jest odporniejszy na nadmierne rozciąganie i rozdarcie niż ten wykonany ze zwykłego poliestru.
PU – poliuretan – stosowany do impregnacji materiału jako powłoka na nylonie lub poliestrze, zwiększa wodoszczelność.
Sylikon– tak jak PU stosowany do impregnacji materiału. Najczęściej oferuje niższą wodoszczelność niż poliuretan, nadrabia jednak większą wytrzymałością.
Podklejane szwy – Technika pokrywania szwów/łączeń za pomocą taśmy wgrzewanej metodą termoprzylepną.
DAC Featherlite / SL/ NSL – To specjalny systemem łączenia dwóch elementów stelaża, zapewniający namiotowi większą stabilność przy jednoczesnym obniżeniu wagi.

[singlepic id=496 w= h= float=center]

Na co należy zwrócić uwagę podczas zakupu?

  • Realna waga wynosząca, nie więcej niż trzy kilogramy (Uwaga! Producenci lubią zaniżać wagę swoich produktów. )
  • Możliwie najmniejsze wymiary po spakowaniu (zależne od długości pojedynczej rurki stelaża)
  • Wymiary użytkowy podłogi  (dla dwóch osób min. 120×200 cm, dla jednej min. 70×200 cm)
  • Jeśli będziesz spędzał czas w pozycji siedzącej, celuj w wysokość przekraczającą 95 cm (dla osoby o wzroście 1,8 m)
  • Wodoodporność podłogi i tropiku powinna wynosić min. 3000 mm
  • Wysoko zakończona podłoga lub rękawy śnieżne zapobiegną wlewaniu się wody do namiotu
  • Konstrukcja samonośna (możliwość rozłożenia namiotu bez konieczności używania naciągów i szpilek)
  • Ilość powłok (namioty posiadające dwie powłoki lepiej odprowadzają parę wodną na zewnątrz)
  • Ilość masztów mocujących (2 max 3)  – zadowalająca stabilność, wytrzymałość, niską wagą i krótki czas rozkładania
  • Sprawna wentylacja (najlepiej dwa lub więcej regulowanych wywietrzników)
  • Ilość wejść ( dwa wejścia zwiększą wentylację oraz ułatwią „pójście za potrzebą” w środku bez budzenia współlokatora)
  • Duży przedsionek (pozwoli ugotować obiad podczas złej pogody)
  • Zwróć również uwagę na konstrukcję wejścia. Przedsionek musi być zaprojektowany tak, że przy wchodzeniu/wychodzeniu padający deszcz nie naleje Ci się prosto do namiotu.
  • Stelaż – najlepiej wykonany z Aluminium 70xx, z zastosowaniem technologii DAC Featherlite NSL lub podobnej

Opcjonalnie :

  • Lekkie szpilki – choć istnieje możliwość dokupienia lub samodzielnego zrobienia ultralekkich szpilek aluminiowych
  • Kolor zielony lub moro sprawi, że nasz namiot będzie ciężki do „wykrycia” gdy rozbijemy się na „dziko”

Po ustaleniu naszego budżetu oraz wymagań możesz rozpocząć proces przeczesywania internetu w poszukiwaniu „idealnego namiotu”. Jeśli nie zamierzasz jeździć  daleko, ani zbyt często nie wybieraj bardzo drogiego namiotu, ponieważ mija się to zupełnie z celem. Na początek wystarczy  taki „troszkę lepszy od supermarketowego”. Za resztę kup sobie wygodną karimatę lub matę samopompującą oraz ciepły, markowy śpiwór.  Jeśli wyjeżdżasz dwa razy w roku na weekend, pożycz sprzęt od znajomych. Namiot wymień na lepszy dopiero wtedy, gdy zauważysz braki i niedoskonałości obecnej konstrukcji lub w momencie gdy poprzedni się popsuje.  Poniżej kilka konstrukcji najczęściej wybieranych przez naszych rodaków. Wymiary podane są w następującej kolejności długość x szerokość x wysokość. „-” oznacza zakres  np. od 90 cm do 120 cm.

Namioty dwuosobowe  :

  • Fjord Nansen Tordis II ( 215 x 130 x 105 cm) – waga  2,6 kg – cena : 795 zł
  • MSR HUBBA HUBBA HP (213 x 120 x 100 cm) – waga  1,93 kg – cena : 1999 zł
  • Vaude Power Lizzard SUL 2-3P (230 x 150 x 105 cm ) – waga 1,6 kg- cena :  509 Euro
  • Quechua 2Seconds II (210 x 120 x 90 cm) – waga 2,7 kg – cena : 219 zł
  • Fjord Nansen Andy II (210 x 130 x 110 cm) – waga 3,4 kg – cena : 390 zł
  • Fjord Nansen Lima II (215 x 130 x 105 cm) – waga 3 kg – cena :  360 zł
  • Marabut Poligon 2 ALU (203 x  143 x 95 cm) – waga 2,8 – cena : 741 zł
  • Quechua QuickHikerUltralight II (210 x 130-80 x 95 cm) – waga 1,94 kg – cena : 700 zł
  • Quechua T2 Ultralight PRO (220 x 130-85 x 100 cm) – waga 1,9 kg – cena : 500 zł
  • Quechua T2 ( 210 x 150 x 110 cm) – waga 3,4 kg – cena : 129 zł
  • Salewa Denali II (210 x 150 x 110 cm) – waga 2,8 kg – cena : 900 zł
  • Marmot Limelight 2P (224 x 137 x 104  cm) – 2,3 kg – cena : 999 zł

Namioty jednoosobowe :

  • Fjord Nansen Tordis I  (220x70x95 cm) – waga 1,84 kg – cena : 645 zł
  • MSR Hubba (220×70×100 cm) – waga 1,47 kg – cena : 1250 zł
  • Vaude Power Lizzard SUL 1-2P (225 x 73 x 80 cm ) – waga 1,1 kg – cena :  407 Euro
  • Quechua 2Seconds I (210 x 90 x 80 cm) – waga 2,4 kg – cena : 169 zł
  • Fjord Nansen Muwang I (245 x 95 x 85 cm) – waga 1,8 kg – cena : 550 zł
  • Jack Wolfskin Gossamer (225 x 9 -80 x 75-40 cm) – waga 1,55 kg – cena : 420 zł

Płachta biwakowa (ang. Tarp)

Niniejszy punkt został napisany wspólnie z Rafałem Buczkiem,  który prowadzi bloga wciazwdrodze.blogspot.com

[singlepic id=490 w= h= float=center]

Określenie Tarp pochodzi od słowa Tarpaulin, które z kolei jest zbitką słów „Tar” (ang. smoła) oraz „Pall” (ang. przykrywać) i nawiązuje do płótna nasączonego smołą, którym przykrywało się rzeczy na statku, aby nie zamokły.

Od kilkudziesięciu lat pałatki były znane w naszym kraju m.in. wojskowym, harcerzom czy wędrowcom. Pod tym pojęciem krył się kawał ciężkiego brezentu (gruba, mocna najczęściej bawełniana lub lniana tkanina, impregnowana za pomocą parafiny, wosków, żywic nadających tkaninie właściwości hydrofobowe). Na szczęście te czasy minęły bezpowrotnie i teraz na rynku królują płachty biwakowe wykonane z ultralekkiego materiału takiego jak Cuben, Spinnaker, Silnylon czy Tyvek. Na rogach płachty doszyte są pętelki z odciągami, umożliwiające rozłożenie płachty. Odciągi mogą być wykonane np. z paracordu. Płachtę można rozkładać z wykorzystaniem wszystkiego co mamy pod ręką tj. kijków trekkingowych, drzew, gałęzi czy nawet roweru. Rozbijanie płachty wymaga od nas trochę większej świadomości, niż ma to miejsce w przypadku rozbijania namiotu. Tarp  nie izoluje nas od podłoża, nie zapewnia ochrony przed owadami, nie zapewnia też pełnej izolacji przed warunkami atmosferycznymi. Pojawia się zatem pytanie :

Czego należy unikać?

Brak podłogi może być problemem, kiedy cały dzień pada, a my zmarznięci i zmoczeni znajdujemy nocleg na mokrej błotnistej ziemi. Na szczęście możemy ją zastąpić kawałkiem folii (np. rękawem ogrodowym lub workiem na śmieci) lub bivy bag’iem. Najprostsze konstrukcje tarpów nie posiadają  ścian. Bez obaw! Rafał pod tarpem ( w dodatku własnej produkcji) spędził wiele nocy, przespał kilka burz i solidnych wiatrów. Nocował w pokrytych śniegiem Alpejskich szczytach, na ukraińskich stepach i żyje. Pisze swojego bloga i ma się dobrze. Jeśli tylko nie będziesz miał do czynienia z „burzą stulecia” i rozbijesz się w odpowiednim miejscu, gwarantuję, że obudzisz się suchy, natomiast otwarta konstrukcja zapewnia przez całą noc świeże powietrze i eliminuje problem kondensacji pary wodnej. Również brak moskitiery może być dla niektórych nie do zaakceptowania. Tutaj jednak ponownie największe znaczenie ma miejsce, w jakim się rozbijesz, nie wszędzie są hordy krwiożerczych owadów!

[singlepic id=493 w= h= float=center]

Przydatne wskazówki :

  • Unikaj rozbijania się w pobliżu stojącej wody (jeziora). Pozwoli to na uniknięcie nadmiernej wilgoci oraz owadów.
  • Rozbij się  w miejscu, w którym trochę wieje (np. wzniesienie). W ten sposób pozbędziesz się owadów, które nie lubią wietrznych miejsc
  • Oczyszczenie podłoża ze ściółki, kamieni, gałęzi i ostrej trawy pozwoli ograniczyć ilość robaków, które mogłyby wpełznąć do śpiwora. Zmniejszy też możliwość przebicia maty samopompującej czy materiału z którego uszyty jest śpiwór.
  • Zawsze rozkładaj płachtę „ścianą” do kierunku wiatru.
  • Wykorzystuj naturalne „ściany” występujące w przyrodzie by ochronić się przed deszczem w przypadku srogiej nawałnicy. Taką naturalną „ścianą” może być pień drzewa, głaz, pagórek, gęsty krzew.
  • Ścianę możemy wykonać własnoręcznie np. zapleść ją z trawy lub gałęzi sosny czy świerku, na improwizowanym stelażu z wbitych w ziemię palików. Takie rozwiązanie wymaga od nas sporo pracy, jeśli spodziewasz się trudnych warunków, warto przemyśleć zastosowanie się do powyższej porady.
  • Jeśli warunki nagle się załamią to nie będziesz miał czasu na wyplatanki z punktu powyżej. Nie martw się, tylko improwizuj! Jedną ze ścian może zastąpić kurtka przeciwdeszczowa. Ochronę przed błotem zapewnią grubo ułożone gałązki drzew iglastych.
  • Miękkie i komfortowe spanie zapewni nam worek na śmieci wypełniony liśćmi.
  • Sposoby rozbijania tarpu

Bivy bag – czyli pokrowiec do spania

Bivouac shelter (ang. schronienie biwakowe) – to każdy rodzaj improwizowanego schronienia. Termin ten dotyczy również spania w otwartym worku biwakowym. Odnosi się także, do schronienia zbudowanego z gałęzi, liści, łodyg, czy kory brzozowej. Skrótowo będę go nazywać „bivy”. W Polsce jest to niestety dość mało znany sposób na nocleg, a szkoda…

[singlepic id=492 w= h= float=center]

Czym właściwie jest bivy?

Powłoką wodo i wiatroodporną (często gore-tex lub podobną) do której wkładamy śpiwór (możemy włożyć także karimatę). W bivy możemy spać w terenie bez konieczności dźwigania ciężkiego namiotu lub innego schronienia. Kolejnymi plusami są niższy koszt w porównaniu do porządnego namiotu, mniejsze wymiary zarówno po rozłożeniu jak i po spakowaniu. Są to niewątpliwe plusy dla wszystkich ultralight bikepackerów. Jego niewielkie rozmiary pozwalają łatwo „ukryć się” podczas noclegów na łonie natury. Niektóre konstrukcje posiadają stelaż, który umożliwia bardziej komfortowe spanie w czasie deszczu.

[singlepic id=491 w= h= float=center]

Jakie minusy posiada?

Nie jest najlepszym miejscem do spania w trakcie ulewy, ani w zimie. Podczas ulewnych deszczy nad bivy pasuje się rozciągnąć Tarp’a, by podczas snu zachować suchą twarz. W bivy występuje również zjawisko kondensacji pary, dlatego po każdej nocy warto przewietrzyć śpiwór (porada tyczy się szczególnie śpiworów puchowych). Nie za bardzo nadaje się do spania w zimie.

[singlepic id=494 w= h= float=center]

Wszystkie wskazówki, które znajdują się pod opisem płachty biwakowej, możesz swobodnie zastosować w trakcie noclegów w bivy. Kilka przykładów improwizowania schronienia znajdziesz w książce Ray’a Mears’a „Bushcraft czyli sztuka przetrwania”, którą serdecznie polecam.

Podobało Ci się?

Zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach. Obiecuję, że nikomu ujawnię Twego adresu!

Lubisz tu zaglądać?
Wpisz swój e-mail, a uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów dodatkowych oraz zniżek do sklepów rowerowych.
PS Twój adres pozostanie prywatny.

Maciek Sobol

Człowiek napędzany niesłabnącą pasją do rowerów, pisania, fotografii oraz podróżowania. Uwielbia gadać i pomagać innym, co zresztą z powodzeniem uskutecznia na tym blogu.

  • No no, tłusty kawał solidnego posta! :) Chociaż z turystyką mam niewiele do czynienia, to przeczytałem całość z niemałym zainteresowaniem – dobrze wiedzieć, że jest aż tyle aspektów, na które warto zwrócić uwagę. Dodatkowy plus za film :) Jeżeli kiedyś będę się przymierzał do jakiegoś namiotu, już wiem gdzie zajrzę… ;)

    Pozdrawiam!

    • Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie tego artykułu. Takie komentarze tylko zachęcają do dalszej pracy ;)

  • Bardzo fajny i szczegółowy wpis :) No i super sprawa z kręceniem filmików na YouTube. Daję suba :)

  • El_Chupacabra

    Jedna uwaga… włókno węglowe jest lżejsze od aluminium za to znacznie droższe. Przypuszczam, że chodziło o włókno szklane

    • Wdarł się mały błąd. Jasne, że chodziło o włókno szklane. Już poprawione. Dzięki jeszcze raz!

  • Pingback: Siedem porad - Urlop na rowerze cz. 2 | Na-rower.com()

  • jan

    Świetny artykuł! Na marginesie- te namioty Quechua za ~130 zł to chyba lekka przesada, bałbym się nawet zbliżać a co dopiero brać na wypad rowerowy!

    hmm. Mam namiot mckinley 3 os. który waży 3,3 kg. czy to rzeczywiście za dużo na rowerowy dwutygodniowy wypad? Będzie dawać w kość?

    • Myślę, że go nie doceniasz ;) Przespałem w nim wiele nocy, wytrzymał nawet potężną burzę. Wiadomo, że ma swoje wady ale na początek przygody z podróżami jest w sam raz! Kolega Piotr przespał w Quechua 2seconds (http://piotrmitko.com/) cały pobyt na Islandii.

  • Dziad

    Nie znasz się Pan.

    Bez sensu prawisz o wodoodporności tropików namiotowych. Skoro 3tys mm słupa to dla Ciebie minimum to dlaczego MSR Hubba Hubba ma tylko 1,5tys? Gorszy jest? Nieee… Lepszy.
    Bez sensu podajesz przykłady tych namiotów – Hubba Hubba HP to wersja zimowa więc tu powinna się pojawić letnia lub NX.

    Całość artykułu nic nie warta, szkoda czytać. Powielone błędy z internetu i z opini innych użytkowników.

    Budowa półgeodezyjna i geodezyjna. Phi. Wiesz co to jest geodezja? Czy nie sądzisz, że ktoś kiedyś źle przetłumaczył słowo geoida i teraz wszyscy bezsensownie powielają? Szkoda, że nie ma namiotów o budowie kartograficznej i astronomicznej…

  • Dziękuję za zwrócenie uwagi. Informacja o wodoodporności została poprawiona, wersja letnia namiotu HUBBA HUBBA została dodana.

    Namioty geozdezyjne po angielsku nazywane są „geodesic tent” (http://en.wikipedia.org/wiki/Tent). Nazwa ta nawiązuje do kształtu placówek geodetów stacjonujących na Arktyce bądź kole podbiegunowym, a nie geodezji samej w sobie. Właśnie dlatego nie ma namiotów kartograficznych ani astronomicznych…