Jak przygotować rower do sezonu po zimie? Mycie i smarowanie roweru na wiosnę

Mycie roweru, smarowanie napędu, linek hamulcowych, sprawdzenie stanu hamulców, opon, napędu itd. W tym wpisie znajdziesz kompletny poradnik, który pomoże przygotować rower do sezonu. To wszystko rozpisałem, a także przedstawiłem na wideo! Roboty było nie mało, lecz moje rowery są już w pełni przygotowane do sezonu. Nadeszła pora, abyś Ty zadbał o swój!

W zimnej piwnicy pewnego bloku stał rower. Otulony grubą warstewką kurzu oczekiwał na chwilę gdy znów zacznie się upajać promieniami słonecznymi. Marzył by jego lakier znów pięknie błyszczał. Był jeden problem. On dalej stał w piwnicy. W dodatku opony były spękane, napęd skrzypiał niczym stado wróbli, hamulce chodziły dość ciężko, a rama była oblepiona piaskiem i błotem. Właściciel w ostatnim czasie spędzał czas w internecie czytając blogi rowerowe, aż trafił na poradnik „Rower, lateks i pani wiosna” czyli przygotowanie do sezonu. Naładowany wiedzą oraz pozytywną energią pobiegł do sklepu. Kupił nowe opony, butelkę benzyny ekstrakcyjnej, buteleczkę oleju i zszedł do piwnicy.

Zdecydowana większość osób na zimę odstawia rower do piwnicy, garażu, kąta pokoju itd. W okresie zimowym nadrabiają książki, blogi rowerowe, seriale, spotkania ze znajomymi lub po prostu dłużej śpią czego serdecznie zazdroszczę! Bądźmy ze sobą szczerzy. Nie umyłeś roweru przed zimą, po prostu pewnego dnia przestałeś jeździć. Bez zbędnych ceregieli walnąłeś go w kąt piwnicy. Jeżeli go wyszorowałeś, to po pierwsze jesteś rzadki jak uczciwy pracodawca lub inny jednorożec. Po drugie, otrzyj go lekko z kurzu i przejdź od razu do punktu numer siedem. W tym poradniku opisuję najważniejsze czynności jakie należy wykonać, aby rower był sprawny, a jazda sprawiała przyjemność. Całość z myciem zajmie Ci góra godzinę.

Niezbędne ustrojstwa

Aby dokładnie umyć, nasmarować i dokręcić śruby w rowerze będziesz potrzebował:

  1. Imbusów, śrubokręta płaskiego i philipsa-krzyżaka (Recenzja Multitoola Crank Brothers Multi17 )
  2. Starej szczoteczki do zębów
  3. Pędzelka
  4. Szmatek bawełnianej (stara koszulka)
  5. Rękawiczek lateksowych
  6. Benzyny ekstrakcyjnej (opcjonalnie wykorzystaj odtłuszczacz np. Shimano)
  7. Pompki
  8. Wiaderka z wodą i płynem do naczyń + gąbki

Opcjonalnie: odtłuszczacz, pilnik, szczotka druciana

Koniecznie potrzebne: wolna godzina, trochę chęci i dużo światła

1. Skrobanie kółek przerzutki

Zanim przejdziesz do czyszczenia pozostałych części roweru, pozbądź się z błota i tłuszczu z kółek przerzutki. Zgarnij płaski śrubokręt i bardzo dokładnie zdrap cały syf z kółeczek. Od razu wyczyścić je z tłuszczu. Choć w sumie najwygodniej będzie Ci to zrobić po zdjęciu łańcucha. Jeśli nie masz spinki, to użyj szmatki z benzyną ekstrakcyjną i bierz się do roboty już teraz.

2. Zdejmij sadło z łańcucha

Znów przyda się szmatka i benzyna. Jednak wcześniej pochwyć w dłoń starą szczoteczkę do zębów i pozbądź się błota oraz piasku z ogniw łańcucha. Szczoteczkę możesz maczać w benzynie. Dopiero teraz weź szmatkę, porządnie wymocz ją w benzynie lub odtłuszczaczu i umyj dokładnie cały łańcuch. Przyglądnij się, czy dokładnie go domyłeś. Uporczywe błoto zdrap szczotką drucianą. Aha i nie łudź się, że pod koniec czyszczenia na szmatce nie zostaną brudne plamy. Masz spinkę? To super! Rozepnij łańcuch tak jak pokazałem na filmie i wrzuć go do starego bidonu lub innego pojemnika z szerokim „wejściem”. Zalej benzyną i potrząsaj energiczne około 2 minuty. Wyjmij łańcuch i wytrzyj do sucha. Wygląda jak nówka? Dobra robota!

3. Wypoleruj sobie zęby…

… korby. Gdy już wymęczyłeś kółeczka i łańcuch, przyszła pora na zębatki. Zaschnięty brud i ziemię, zdrap dokładnie przy pomocy śrubokręta lub szczotki drucianej. Potem szmatka, benzyna i wycieraj każdą zębatkę na błysk!

4. Odsysanie tłuszczu i glansowanie zębatek kasety

Po pierwsze zdejmij tylne koło. Inaczej ciężko Ci będzie domyć kasetę. Zaufaj mi. Ze zdejmowaniem i zakładaniem tylnego koła, na prawdę nie ma aż tyle zachodu. Zamocz pędzel w benzynie i energicznie pocieraj wszystkie zęby kasety. Brud sam zacznie z niej spływać. Jeżeli masz zaschnięte błoto na kasecie, to wcześniej zdrap szczotką drucianą. Na koniec wyczyść zęby kasety od wewnętrznej strony. W tym celu namoczy ściereczkę i wciśnij ją pomiędzy każdą zębatkę z osobna. Kurdę na prawdę nie wiem jak to dobrze opisać, dlatego zerknij proszę na film, tam jest ładnie wszystko pokazane ;)

5. Pucowanie reszty roweru

Weź wiaderko z ciepła wodą i płynem do mycia naczyń oraz gąbkę kuchenną. Tą miękką częścią wypucuj dokładnie każdy zakamarek ramy. Najlepiej gdy zdejmiesz sobie przednie i tylne koło. Wtedy bez problemu sięgniesz do każdej szczeliny. Rób to dokładnie! Po wymyciu roweru, pora na płukanie. Weź butelkę 1,5L i nalej do niej kranówki. W zakrętce zrób nożem dziurę. W ten sposób zużyjesz dokładnie tyle wody ile potrzeba. Mamy XXI wiek, dbaj o środowisko! W sumie do umycia roweru wystarczy 100 ml benzyny ekstrakcyjnej, 3x łyżeczki płynu do mycia naczyń, 1,5 litra ciepłej oraz 1,5 litra zimnej wody. Po umyciu wycieraj szybciutko ramę!

Jeżeli myjesz rower w ciepły i słoneczny dzień, rób to w cieniu. Inaczej z nagrzanej ramy szybko wyparuje woda pozostawiając smugi.

6. Dawaj gąbką po tych kołach!

Myślisz sobie, co ten chłop tu wymyśla?! Otóż koła należy wypucować! Nie tylko kasetę o której pisałem wyżej, ale też obręcze (szczególnie gdy posiadasz v-brake’i bądź hamulce szosowe). Wyczyszczenie opony z całego syfu jest wskazane. Błoto osiadłe na oponach, zaraz pofrunie w kierunku ramy, siodełka i Twojej pachnącej płynem vanilla&alamond koszulki. Tak nabijam się, ale nie z płynów do płukania. Gdyż takowych w ogóle nie powinieneś używać podczas prania ubrań rowerowych! (Jak prać odzież termoaktywną lub z membraną?). Koła możesz wymyć zwykłą gąbką do naczyń (użyj ostrzejszej strony) oraz płynem z wodą do mycia naczyń. Gdy wyschną, dobrze jest przemyć same obręcze za pomocą benzyny ekstrakcyjnej. Wtedy V-brake’i będą świetnie łapały obręcz, a rower zacznie zatrzymywać się w oka mgnieniu. Oczywiście o ile Twoje klocki równo łapią obręcz,ale o tym w ósmym punkcie.

7. Wpisz google images „oiled chain”

Oto najważniejsza rzecz, o której musisz wiedzieć: łańcuch ma być nasmarowany jedynie od wewnątrz.  Idea smarowania jest taka, że podczas pedałowania dobrze nasmarowanego łańcucha nie będzie słychać. Tzn. nie będzie głośno trzeszczał. W razie czego odsyłam do postu o czyszczeniu i smarowaniu łańcuchaSprawdź także czy Twój łańcuch nie jest zużyty (tutaj pokazuję jak to zrobić). Wpisałeś „oiled chain”? Nie było gołych babek, nie? Trololololo….

8. Okładzina ale nie dywanowa.

Zmień biegi by sprawdzić czy pracują płynnie, zahamuj kilkukrotnie. Jest ok? Wyregulowane biegi oraz hamulce są obowiązkowym wyposażeniem roweru według przepisów! Rower musi posiadać minimum jeden sprawny hamulec oraz poprawnie pracujące biegi. Gdy upewniłeś się, że działają one poprawnie, sprawdź czy koło jest proste, czy nie ociera o hamulec (lub niedajborze* ramę). Jeżeli, któraś z tych rzeczy jest niesprawna, napraw ją lub oddaj rower do serwisu.

* specjalnie napisałem przez „rz” – Marcinie pozdrawiam :)

9. Smarowanie wnętrza pancerzy

Po cholerę utrudniać sobie życie. Wiatr, opory toczenia i podjazdy są wystarczającymi utrudnieniami podczas jazdy, niekoniecznie musisz do tego dokładać zardzewiałe linki i pancerze. Odepnij linki i nalej możliwie dużo oleju do pancerzy. Poruszaj nimi góra / dół by rozprowadzić olej. To na prawdę pomoże i to dużo. Z mojego doświadczenia wynika, że dłużej wytrzymuje olej na mokre warunki, instalowanie w rowerze pełnego pancerza jest warte zachodu. Im mniej syfu wniknie do pancerzy, tym przyjemniej będzie się hamować i zmieniać biegi.

10. Presja, ciśnienie, a może centra?

Pompowanie jest najprostszą rzeczą jaką możesz zrobić przy rowerze. Jednocześnie właściwie napompowane koła drastycznie zmniejszą opory toczenia. Zwiększy się także Twoje bezpieczeństwo (opona z niskim ciśnieniem „nie trzyma” na zakręcie). Odczytaj z bocznej części opony jakie jest właściwe ciśnienie, zamiast pompować na pałę :) Gdy nie masz pompki z manometrem to nadmuchaj ile możesz, a do właściwego poziomu uzupełnij w sklepie rowerowym bądź na stacji benzynowej (dotyczy tylko wentyli samochodowych).

Wszystko co potrzebujesz wiedzieć o pompowaniu kół znajdziesz w tym artykule.

Powieś rower na trzepaku albo postaw go do góry nogami i zakręć tylnym kołem. Przyglądnij się czy nie ociera o hamulce, czy kręci się równo, czy nie lata góra-dół lub prawo-lewo. Jeżeli nie jest proste sprawdź naciąg szprych, zapewne będą miejscami luźne. Gdy Twoje koło mocno obija się od jednej do drugiej strony, oddaj rower do serwisu. Koła, rama i siodło to podstawa roweru, szkoda, żeby któryś z tych elementów był niesprawny. Gdy koło bije bardzo mało lub jest proste jak żołnierz stojący na baczność to i przejdź do punktu numer jedenaście.

11. Grubson mówi: kręć łychą, łychą kręć

Nie masz kluczy do roweru? Jak Ty się w ogóle uchowałeś? Za nie wielkie pieniądze możesz kupić dobrze wyposażony „scyzoryk rowerowy”, który przeżyje kilka rowerów. Dobra to teraz przyglądnij się dobrze każdej śrubie jaką masz w rowerze i dokręć ją. Nie ruszaj tylko tych śrubek na krzyżak w przerzutkach. No i w przypadku tarczówek, dokręć tylko śruby mocujące hamulec do ramy, żadne inne!

12. Trzeszczenie? To nie Twoje kości!

Trzeszczenie słyszysz najczęściej przez piasek. Albo w suporcie albo w sztycy i siodełku. Ten drugi wariant przedstawiłem na powyższym filmie (pod punktem numer sześć). Gdy wyczyścisz siodło i sztycę, pamiętaj aby poprawnie ustawić je w pionie i poziomie czyli zrobić tzw. bikefitting – przeczytaj poradnik: „Przestań gnieść swojego penisa!” – ustaw swoje siodełko. Ten pierwszy bywa skomplikowany i to ani pora, ani miejsce by go tutaj szczegółowo opisywać.

13.  Hamulce ostre jak brzytwa

Oto jak wyczyścić hamulce w rowerze szosowym. Ta czynność zajmuje chwilę, ale doda +10 do lansu i +1 do hamowania.

Podsumowanie – jak przygotować rower do sezonu

Stworzenie dzisiejszych dwóch filmów zajęło mi jakieś trzy bite dni, na całe szczęście Tobie przygotowanie roweru powinno zająć nie więcej niż godzinkę. Do wszystkich czynności przyłóż się bardzo dokładnie. Ja wiem, że godzinę później spadnie deszcz i znów będzie brudny. Tak wygląda, życie. A teraz spylaj brać się do roboty i widzimy się na trasie!

Lubisz tu zaglądać?
Wpisz swój e-mail, a uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów dodatkowych oraz zniżek do sklepów rowerowych.
PS Twój adres pozostanie prywatny.

Maciek Sobol

Człowiek napędzany niesłabnącą pasją do rowerów, pisania, fotografii oraz podróżowania. Uwielbia gadać i pomagać innym, co zresztą z powodzeniem uskutecznia na tym blogu.

  • widzę, ze masz lidlowy stojak ;-)

    • Niestety nie jest mój. Mogę natomiast powiedzieć, że masywna i stabilna bestia z niego!

      • mam u siebie i nie moge doczekać ;) kiedy wezme sie za serwis. aktualnie nie mam czasu i na to . ale wkrótce nowe gumy będe zamawiał więc nie ma bata ;-)

  • Maciej Rutecki

    Ja zamiast gąbki (z punktu 8) używam małej szczotki z miękkiego w miarę włosia; np. do czyszczenia butów. Nad gąbką ma zasadniczą przewagę: łatwo się opłukuje w wodzie pozbywając ziarenek piasku i brudu, zapobiegając późniejszemu porysowaniu lakieru.

    Tej samej szczotki używam przy oczyszczaniu roweru ze śniegu w zimę i po jeździe w deszczowy dzień, aby doprowadzić rower do cywilizowanego wyglądu po jeździe z pracy itp. (trzymam go w mieszkaniu, więc ubłoconego — DDRy i ulice po zimie nie grzeszą czystością — nie wstawię).

    Muszę zębatki spróbować wyczyścić pędzelkiem; wcześniej używałem szczoteczki do zębów. Nie wszędzie wejdzie, mimo że mam tylko jedną zębatkę (przerzutki w piaście).

    „Zaufaj mi. Ze zdejmowaniem i zakładaniem tylnego koła, na prawdę nie ma aż tyle zachodu. ”

    Poza „holendrami”, ale tam mało jest do czyszczenia przy pełnej osłonie łańcucha, w zasadzie tylko skontrolowanie drożności odpływów i czy łańcuch nie jest suchy.

  • Jestem jednorożcem <3
    A do zimowego „mycia” wyschniętego błota używałam w pierwszej kolejności… odkurzacza, z końcówką typu „szczotka”. Do części nie ubrudzonych smarem (błotniki, rama) nadawał się idealnie :)
    Najgorszy etap pucowania roweru? Kiedy dwa dni po akcji znowu pada śnieg :)