Jakie spodenki rowerowe powinieneś wybrać?

Spodenki rowerowe to temat najczęściej poruszany na forach o tematyce rowerowej. Schemat jest zawsze ten sam. Początkujący rowerzysta pyta : „Jakie są najlepsze spodenki rowerowe dla mnie?”. Czasem dorzuci swoje typy znalezione w jakimś sklepie internetowym. Przeciętny budżet wynosi gdzieś między 100 a 200 zł. Najczęściej takiej osobie poleca się konkretny model spodenek, reklamując go słowami „ja jeżdżę w takich i są ok” (zapewne w imię przysłowia „Każda sroczka swój ogonek chwali”). Ciężko jest również znaleźć porady na temat wyboru wkładki, kroju czy jakości wykonania konkretnych spodenek. Dziś nadszedł czas, aby to zmienić.

Dlaczego tyłek boli?

Dłonie, pupa oraz stopy to trzy punkty podparcia. To właśnie na nich opiera się ciężar Twojego ciała gdy pedałujesz. Największy nacisk przypada na pupę. Siedząc na siodle, około 60% masy twojego ciała opiera się na dwóch punktach miednicy zwanych guzami kulszowymi. Gdy po treningu lub przejażdżce będziesz odczuwać pieczenie, wiedz, że bolą Cię mięśnie pośladków, które były ściskane pomiędzy powierzchnią siodełka i guzów kulszowych. Mam rower szosowy oraz MTB.  Jeżdżę na krótkie wycieczki, w podróż z sakwami, albo na dystanse rzędu 200 kilometrów czy nawet 300 kilometrów w jeden dzień.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie spodenek?

  • szelki wykonane z siatki
  • kształt wkładki
  • materiał z jakiego uszyta jest wkładka
  • materiał z jakiego uszyte są spodnie
  • technologia bezszwowa
  • jakość wykonania
Spodenki rowerowe
Po lewej Pearl Izumi Elite, po prawej Mimo Design Label

Spodenki rowerowe z szelkami zwiększają komfort jazdy i basta! Nie wierzysz? Spróbuj. Pamiętaj tylko, żeby wybrać spodenki z szelkami wykonanymi z siatki. Zwiększa ona odprowadzanie potu w stosunku do szelek wykonanych z jednolitego materiału. Kształt wkładki oraz materiał z jakiego jest ona uszyta to w zasadzie najważniejszy aspekt zakupu spodenek. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem wkładek Coolmax’owych, które mają problem odprowadzaniem potu.

Po kilku godzinach jazdy moja wkładka była mokra, co prowadziło do odparzeń moich cztery liter. Tolerowałem ten stan, będąc zupełnie nieświadomy, że może być inaczej. Było to kilka lat temu i nie wiem jakie postępy w ostatnich latach osiągnięto w tej dziedzinie, natomiast chętnie poczytam wasze spostrzeżenia na ten temat. Spodenki powinny być obcisłe, nie tylko do pierwszego prania. Jeśli kupujesz produkt markowy (nawet ten z dolnej półki) to nie masz się czego bać. Fajnie jeśli spodnie uszyte są z jak największej ilości paneli, ponieważ zwiększa to stopień dopasowania kroju do sylwetki. Zwróć tylko uwagę na ich łączenia.

Pamiętaj, że wygodne spodenki to nie wszystko. Sprawdź jak ustawić siodełko w rowerze

Jeśli zobaczysz w środku szwy, wykreśl ten model z listy. Wyobraź sobie kawałek lekko szorstkiego materiału ocierający się 20 tysięcy razy o twoje udo. Masz już przed oczami zaczerwienioną skórę? Wyobraź sobie, że przejechałeś dopiero pierwszy dzień swojej 5 dniowej wycieczki i czeka Cię jeszcze 80 tysięcy powtórzeń. Na koniec zostawiam jakość wykonania. Mało kto chciałby kupić spodenki rowerowe wiedząc, że się niebawem rozprują.  Sprawdź przed zakupem czy ze spodenek „nie wychodzą” pojedyncze nitki. Rozciągnij je i posprawdzaj łączenia paneli. Taki prosty zabieg, da Ci jakieś pojęcie na temat jakości oglądanego ciuchu.

Spodenki rowerowe damskie, spódniczki i bielizna z wkładką

Dobra piszę tutaj tylko o męskich spodenkach, a co z kobietami? Dla pań, producenci spodenek rowerowych przewidzieli inny krój szelek oraz zupełnie inny kształt wkładki. Niestety na polskim rynku, wybór sensownych spodenek dla pań jest dość ubogi. Myślę tutaj tylko i wyłącznie o spodenkach z szelkami. Wybierając się na majówkę w ubiegłym roku moja dziewczyna musiała zakupić spodenki rowerowe. Wtedy dopiero zobaczyłem na własne oczy, jak ciężko jest być dziewczyną, która lubi jeździć na rowerze.

Spodenki rowerowe
Porównanie męskich i damskich wkładek
źródło : Pearl Izumi

W cenie do 150 złotych znaleźliśmy tylko jedne damskie spodenki rowerowe z szelkami. W cenie do 180 zł, można było zamówić u dwóch producentów spodenki damskie (inny krój, inna wkładka), jednak tylko jeden z nich oferował wszycie damskich szelek zamiast męskich. W okolicach 200 do 250 zł można było znaleźć  kilka spódniczek rowerowych, oraz kilka par spodenek z szelkami i przyzwoitą wkładką (najczęściej były to końcówki kolekcji w obniżonej cenie).

Damskie bokserki rowerowe oferuje na naszym rynku tylko kilka firm, a połowa z nich nie jest warta uwagi. Jest to jednak świetna alternatywa, ponieważ na wierzch możemy założyć legginsy, czy ulubioną sukienkę. Spódniczki rowerowe również są ewenementem na polskim rynku i do wyboru mamy kilka sztuk na krzyż. Niestety nie miałem z nimi żadnej styczności, nie znam też osób, które by z takowych korzystały. Spotkałem się natomiast z opiniami kobiet, które jeżdżą w męskich spodenkach i są z nich bardzo zadowolone. Jest to jednak bardzo mały procent pań i nie łudź się, że Ty też będziesz do nich należeć, ponieważ męskie wkładki mają być wygodne dla mężczyzn.

Największym problemem w przypadku damskiej odzieży jest ignorancja producentów oraz sprzedawców, objawiająca się w postaci braku opisu oraz zdjęć wkładki jaka została zastosowana w spodenkach/ bokserkach/spódniczce. Są natomiast piękne opisy jak pięknie będą w nich wyglądać, są duże obrazki ukazujące piękne kwiatowe wzory itd. Sory, ja tego nie kupuję. Podejdźcie do tematu porządnie, a obrót damskimi spodenkami podskoczy wam o kilkaset procent.

Paniom polecam napisanie maila do rodzimego producenta odzieży rowerowej. Z większością z nich można się nieźle dogadać odnośnie kroju, szelek oraz wszycia damskiej wkładki, o której z reguły nie ma ani słowa na stronie www.

Jeśli powyższy film nie działa, możecie go zobaczyć również pod adresem : youtube.com/watch?v=frVH_CxgAQ8. Więcej przeczytacie tutaj.

Technologia z kosmosu

Wydajesz gruby hajs na ciuchy więc, fajnie żeby miały jakieś ultra bajery. Jednak wysuwane rakietnice, schowek na kanapkę z dżemem czy trójwidlasta samobieżna kosiarka do betonu nie zrobią na nikim takiego wrażenia, jak (proszę o werble, uwaga, tramtraatadaaam!) NANOSREBRO. To niesamowita technologia polegająca na wszyciu srebrnych nitek, które zapobiegają wydzielaniu brzydkich zapachów. Coś mi tu śmierdzi, pewnie marketingowa bablanina… No cóż ani nanosrebro, ani super  naturalne, (uwaga uwaga, znów proszę o werble, tramtraatadaaam!) MERYL SKINLIFE nie usuną brzydkich zapachów.

Są to bajery, którymi można się pochwalić znajomym, bo na nikim innym nie powinno to robić żadnego wrażenia. Dlaczego? Jadąc na jednodniową przejażdżkę/trening, możemy wieczorem wyprać spodenki. Jadąc cztery dni w tych samych spodenkach (myjąc się każdego dnia) śmierdzimy tak bardzo, że ludzie odsuwają się od nas. Na to nie pomoże ani MERYL SKINLIFE ani NANOSREBRA. Tutaj może pomóc jedynie pranie i kąpiel.

Jak nosić spodenki rowerowe?

Podczas jazdy, ciało zaczyna wydzielać zwiększoną ilość ciepła, aby ułatwić jego transfer, skóra pokrywa się potem. Wraz z jego odparowaniem, usuwany jest nadmiar ciepła. Każda warstwa odzieży (nawet termoaktywnej) zakłóca i spowalnia proces odprowadzania ciepła, dlatego więc :

Spodenki rowerowe nosimy na gołą pupę.

Jeśli mi nie wierzysz to spróbuj przejechać pierwszego dnia, dystans który według Ciebie jest duży (50,80, 100, 150 km) w samych spodenkach, a następnego dnia ubierz majtki pod spodenki i przejedź tyle samo.

Które wkładki są wygodne?

Prezentuję listę wkładek ogólnie uznawanych za wygodne :

Jeżeli zamierzasz kupić spodenki, sprawdź czy wybrany przez Ciebie model na pewno posiada wyszczególnioną przeze mnie wkładkę! Np. Spodenki firmy Mimo, model Design miały wkładkę HT90GEL, a teraz posiadają TEOSPORT HT300L lub TMF 3FUN, z wyjątkiem modelu Mimo Design Body, który posiada wkładkę HT90II.

Spodenki rowerowe
Po lewej Mimo Design Label, po prawej Pearl Izumi Elite

Wkładki wyszczególnione zostały według alfabetu, dlatego nie sugeruj się, że te w górnej części listy są lepsze od tych znajdujących się niżej. Niestety nie ma reguły i jednemu wystarczy tani HT90 GEL, a drugi będzie zadowolony dopiero z hi-endowego ERGO 3D PRO czy ELITE 3D. Mówi się, że racja jest jak dupa i każdy ma swoją, a to przysłowie idealnie pasuje do dzisiejszego wpisu. Szukając w sieci informacji na temat spodenek spotkałem się z opiniami, że wkładka Crafta szybko się uklepuje, wkładka Endury 400-series wcale nie jest wygodna, a spodenki Mavica są dość delikatne. 

Wkładka  HT90 GEL (w kolorze szarym), jest gruba, zawiera elementy żelowe i posiada pierdyliard paneli. Okazuje się jednak, że jest mniej wygodna niż ELITE 3D Chamois® ( pomarańczowa). Chcesz kupić tylko jedne spodenki? Zainwestuj w jak najlepszy model. Jeśli wiesz, że prędzej czy później kupisz następne, zaryzykuj i kup na początek coś tańszego, np. spodenki z wkładką HT90 GEL. Ja jeżdżę w obu modelach od wakacji 2013 roku i jestem bardzo zadowolony. W Pearl’ach przejechałem już ponad 200 km w jeden dzień i tyłek mnie nie bolał (no bolał, ale marginalnie, to w końcu duży dystans).

Lubisz tu zaglądać?
Wpisz swój e-mail, a uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów dodatkowych oraz zniżek do sklepów rowerowych.
PS Twój adres pozostanie prywatny.

Jak prać spodenki rowerowe?

Mam taką regułę, że każdy ciuch wykonany z „technicznych tkanin” piorę w szarym mydle. Robię tak z bielizną termoaktywną, kurtkami typu softshell oraz membranami wodoodpornymi. Szare mydło nie zawiera związków, które mogłyby wpłynąć negatywnie na membranę czy tkaninę termoaktywną. Ubrania piorę ręcznie, w letniej wodzie, a jeśli mam możliwość to sprawdzam czy temperatura wody wynosi nie więcej niż 40 stopni Celsjusza. Jest to ważne szczególnie w przypadku odzieży przeciwdeszczowej, ponieważ zbyt wysoka temperatura może uszkodzić membranę.

Ważne jest również bardzo dokładne wypłukanie spodenek w czystej wodzie, zwłaszcza jeśli (niedajbóg) prane były w proszku, ponieważ nasiąknięta detergentami pielucha zwiększa ryzyko odparzeń. Pranie w mydle ma swoją dodatkową zaletę. Jadąc w podróż zabierasz tylko mydło, które będzie służyło zarówno do mycia jak i prania. Pamiętaj tylko o porządnym wypłukaniu, aby Twoje spodenki rowerowe nie pokryły się pianą podczas deszczu. Jeśli chcesz dużo lepiej zgłębić temat prania odzieży termoaktywnej to zerknij do poradnika, który przygotowałem: Jak prać odzież termoaktywną lub z membraną?

Higiena w podróży, odparzenia i maści

Przede wszystkim po każdym dniu jazdy, należy obmyć pupę, krocze i pachwiny, a następnie dokładnie wytrzeć do sucha. Gdy już się umyjemy należy założyć luźną, przewiewną bieliznę. Teraz możemy posmarować cienką warstwą kremu miejsca narażone na odparzenia (najlepiej mocno wetrzeć). Następnego dnia, tuż przed jazdą znów smarujemy pupę i krocze, lecz tym razem nakładamy więcej kremu i nie wcieramy go zbyt mocno w skórę.

sixtus Krem do pośladków

Najpopularniejsze kremy to : Assos Chamois, Sixtus, Nalini Basic Relief, Sportique Century Riding Cream, Xenofit Second Skin, Ozone Endurance Protect Cream. Posiadają one składniki zmniejszające tarcie, antybakteryjne, a nawet chłodzące. Tanią alternatywą są Alantan czy Sudocrem, Oceanic Oillan Baby czy Alezin. Nie sprawują się one tak dobrze jak droższe kremy,  jednak są tańsze i łatwiej dostępne. Jeśli pomimo tych zabiegów, doznajesz mocnych odparzeń, spróbuj jechać z większą kadencją. Jeżeli i to nie pomoże, najpewniej czeka Cię wymiana siodełka na węższe. Dość ciekawym rozwiązaniem jest „Chamois cream dla ubogich” proponowany przez Szymonbike’a.

Wkładka, a siodełko

Same spodenki rowerowe nic Ci nie dadzą jeśli, będziesz jeździć na niewygodnym siodełku, wiem o tym ponieważ sam przez to przechodziłem. Pomimo wygodnej wkładki, czułem prawdziwy ogień na pośladkach, dlatego że poprzednie siodełko okazało się zbyt miękkie do jazdy w spodenkach z wkładką. Zakupiłem nowe, dużo twardsze i nie odczuwam już dyskomfortu. Starego siodła używam w rowerze miejskim i na krótkich dystansach spisuje się bardzo dobrze. Jak już jesteśmy przy siodełkach to zobacz sobie jak prawidłowo ustawić siodełko w rowerze, bo założę się, że masz ustawione źle. Przyjmujesz zakład?

Podsumowanie

Przed zakupem spodenek, poświęć czas na odwiedzenie kilku sklepów, podpytanie znajomych i poczytanie opinii w internecie. Nie oszczędzaj pieniędzy na wygodne spodenki rowerowe. Gdy je kupisz, pamiętaj aby nie zakładać nic pod spód! Dbaj o higienę podczas jazdy, pamiętaj o antybakteryjnych kremach na odparzenia, a do prania spodenek i bielizny nie używaj detergentów.

Summary
Article Name
Jakie spodenki rowerowe powinieneś wybrać?
Description
Chcesz kupić spodenki rowerowe ale nie wiesz jakie? Jaka wkładka jest wygodna? Szelki czy bez? Tutaj znajdziesz odpowiedź na nurtujące Cię pytania.
Author
Publisher Name
Narower.com
Publisher Logo
Lubisz tu zaglądać?
Wpisz swój e-mail, a uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów dodatkowych oraz zniżek do sklepów rowerowych.
PS Twój adres pozostanie prywatny.

Maciek Sobol

Człowiek napędzany niesłabnącą pasją do rowerów, pisania, fotografii oraz podróżowania. Uwielbia gadać i pomagać innym, co zresztą z powodzeniem uskutecznia na tym blogu.

  • Dobrze i wyczerpująco opisany temat. Ja w tamtym sezonie zainwestowałem w siodłełko żelowe. Moje siedzenie jest na tyle przyzwyczajone do kontaktu z siodłem , że mogę sobie pozwolić na jazdę bez wkładki. Latem jest mi w niej za gorąco.

  • No to ja muszę mieć chyba dupę z tytanu. Nie to, że mnie rozbawiła tak długa rozprawa na tematy siedzeniowe, wpis jest mega wyczerpujący i konkretny. Gratulacje! Ale po prostu sam używam spodenek 4F kupionych za 50zł, siodełka za 80zł i na ostatniej wyprawie 23 dniowej, kiedy to myłem się dwa razy, spodenki prałem raz (ponieważ miałem jedne to później w mokrych jechałem) i nie miałem najmniejszych problemów z siedzeniem. Mam fart.:)

    Jeszcze raz graty za świetny wpis!

    r.

    • czeslaw

      mam pytanie, jak jest z praniem w szarym mydle? jak odbywa sie ta cala czynnosc? wrzucamy kawalek szarego mydla do prali czy cala kostke?
      recznie rowniez jak to sie odbywa? ktos moze mi to skrocic ? :D

      • admin

        Osobiście ubrania staram się prać ręcznie, jest jednak fajny patent na pranie ich w pralce automatycznej. Kupujesz sobie kostkę szarego mydła (trzesz je na tarce) lub płatki mydlane (takie do prania dla niemowląt), wsypujesz je do takiego czegoś : http://image.ceneo.pl/data/products/13075971/i-miarka-do-pralek.jpg i wkładasz tą miarkę do bębna razem z praniem. Pranie ustawiasz na temperaturę 30 stopni + dodatkowe płukanie, bez wirowania. Pamiętaj aby nie stosować płynu do płukania /zmiękczania tkanin.

    • Współczuje współtowarzyszom wyprawy. Myć się raz na dziesięć dni….

  • Natalia

    Witam, mam właśnie problem z zakupem spodenek dla siebie. Przeszukałam mnóstwo stron, ale nadal mam mętlik w głowie… Czy znalazłby się ktoś, kto mi pomoże? Tylko nie na szelkach :) Biorę udział w rajdach rowerowych i niejednokrotnie pokonuję od 70-100km więc to dla mnie istotne. Dziękuję i pozdrawiam. Natalia

    • Mogę zapytać, dlaczego nie na szelkach? Myślałaś nad bokserkami rowerowymi?
      Jaki masz budżet?

      • Natalia

        150zł max, To trochę wstydliwy temat, ale biorąc udział w rajdach i pijąc dużo płynów miałabym problem na trasie- jeśli wiesz co mam na myśli ;)

        • moirra

          Nie wiem czy Natalia dalej szuka spodenek dla siebie, ale ja moge sie podzielic moim doswiadczeniem. Mialam duzy problem z zakupem spodenek dla siebie, robie dlugie dystanse plus jazda mtb po lesie. Nie mialam ochoty wydawac 300+ zl na spodenki, a te z Deca sie nie sprawdzaly. Szukalam spodenek bez szelek, wygodnych i najlepiej z ciekawym wzornictwem, bo niestety wiekszosc spodenek byla albo czarna albo niczym z teamu startujacego w Tour de France. I takim oto sposobem trafilam na spodenki Expert Series marki Attiq. Troche ryzykowalam, bo zamawialam online, ale wiedzialam, ze robia ciuchy dobrej jakosci, wiec postanowilam zaryzykowac. Spodenki maja damski kroj, ciekawe kolory, wkladka mega wygodna (mam wymagajace cztery litery) i dobrze leza (testowane na zjazdach/podjazdach mtb w lesie). I na dodatek ta cena – 149zl plus wysylka. Tak wiec drogie panie, jezeli macie problem ze spodenkami to polecam Attiq Expert Series (maja tez za 10zl wiecej z szelkami, wychodza taniej niz w Deca).

          • 1) Spodenki z Decathlona to był najwyższy model?
            2) Jak długie dystanse robisz?
            3) Jeździsz kilka dni pod rząd np 5 lub więcej godzin dziennie?
            4) Jakie masz siodełko?
            5) Ścigasz się czy jeździsz dla przyjemności?
            6) Ile miesięcy jeździsz w spodenkach Attiq i jak oceniasz wytrzymałość materiału?

          • moirra

            1) Próbowałam najwyższy model, ale znalazłam tylko z szelkami (wolę bez) i testując go w Deca nie leżały mi (testowałam zakładając spodenki i robiłam kilka kółek na rowerze po sklepie, wiem mało intensywny test, ale wiem jak mi coś nie leży). Więc skończyło się na jedynym damskim modelu, który znalazłam bez szelek i o ile się nie mylę to ma tą ‚najgorszą’ wkładkę, która o dziwo w moim odczuciu była wygodniejsza od tej najwyższej. Próbowałam też innych wersji budżetowych np. lidl i intersport, testowałam je w domu na rowerze stacjonarnym i wracały do sklepu. Attiqa do tej pory przetestowałam głównie na trasach mtb, chociaż ostatnio miałam je na sobie ponad 3h, a było naprawdę gorąco i dały radę :)
            2) Kilka razy w tygodniu po 20-30 km plus raz na jakiś czas jakaś kilkugodzinna wycieczka. Najdłuższy dystans do tej pory to trochę ponad 120km.
            3) Raz na jakiś czas zdarza mi się w weekendy jeździć dzień po dniu po kilka h. Taką typową turystykę rowerową dopiero planuję rozpocząć :)
            4) Takie jakie było w rowerze przy zakupie, SR Seta, więc nic specjalnego, tak mi się wydaje.
            5) Jeżdżę głównie dla przyjemności, chociaż regularnie zapisuję się na jakieś rowerowe imprezy, ale podchodzę na luzie do tego :)
            6) Jeżeli chodzi o moje spodenki to moim zdaniem mam je zbyt krótko by móc ocenić jakość dokładnie tego modelu. Ale z drugiej strony są to spodenki kompresyjne, więc trochę trzeba je rozciągnąć nakładając je i jak się je ściągnie to wracają do swojego kształtu. Ogólnie co do jakości produktów tej marki przekonali mnie znajomi, którzy zamawiają u nich swoje teamowe stroje kolarskie już od dłuższego czasu i są bardzo z nich zadowoleni. Materiał, wkładka, nadruki – wszystko po kilku miesiącach użytkowania wygląda naprawdę dobrze. A są to osoby, które faktycznie robią nawet po kilkaset km tygodniowo lub jeżdżą po lesie w błocie przez kilka h i ciuchy naprawdę są intensywnie używane.

          • moirra

            Chciałam dodać, że spodenki przeszły ostatnio kilka intensywnych testów i teraz z czystym sumieniem mogę potwierdzić, że naprawdę dają radę! 80 km w temperaturze ponad 30*C, no problem, jazda po górach w deszczu i gradzie czy dzisiejsze 75 km w deszczu i wietrze i tyłek nie boli, nie ma obtarć, ani innych niedogodności :) Co do materiałów użytych to stwierdzam, że są naprawdę szybkoschnące. Co do ich jakości to też nie mam żadnych zastrzeżeń. Spodenki były kilka razy przemoczone, kilka razy prane, a dalej wyglądają jak nowe. Jedynie co to gumka w pasie się dopasowała do mnie i lekko rozciągnęła, no i biały fragment nogawki ubrudziłam smarem i nie chce zejść :)

          • Super! Dzięki, że wróciłaś by więcej o nich napisać :)

  • Pomyśl nad bokserkami rowerowymi… Ja ze swojej strony polecam wkładki Pearl Izumi.

  • Tomek

    O praniu z proszkiem/w pralce/z płynem zmiękczającym napisano już elaboraty, prace doktorskie i stoczono burzliwe dyskusje na forach.
    Ja piorę w pralce, piorę w proszku, piorę z preparatami zmiękczającymi i… nie zauważyłem skutków ubocznych.
    Jeśli ktoś chce być przezorny – niech będzie, szczególnie jeśli wydał dużo i nie stać go na częste zakupy. W praktyce jednak nie zauważyłem negatywnego wpływu „zakazanych” metod i środków na prane ciuchy.

    Nieprawdą jest że wielodniowe używanie odzieży MUSI wywołać smród. To zależy od paru czynników: pierwszy to fizjologia użytkownika, drugi rodzaj tkaniny z której wykonana jest odzież, trzeci – np rodzaj spożytego pokarmu.
    W koszulce termo wykonanej z materiału o nazwie Rhovyl śmierdziałem nawet bez intensywnego wysiłku. W Polartecu Power Dry zawsze po jednodniowym wysiłku. W bieliżnie Spaio (dryarn) czy np X-bionic, obecnie Gore zdarzały mi się kilkudniowe jazdy bezsmrodowe.
    Spodenki rowerowe nosi się na goły tyłek nie dlatego że zapewnia to lepszy transport potu i termoregulację a dlatego że spodenki posiadające wkładkę powinny być zakładane bezpośrednio na ciało – pampers powinien mieć bezpośredni kontakt z użytkownikiem.
    Siatkowane szelki spodenek miewają różny wpływ na wentylację – z mojego doświadczenia wynika że ten wpływ (pozytywny) zamyka się w przedziale od minimalnego do zerowego – piszę z doświadczenia użytkowania spodenek z oboma typami szelek (i nie tylko szelek) i bardzo różnych firm, z dużym rozrzutem cenowym (od 50 do 800 zł).

  • bikesick

    co sie wysuszy, to sie wykruszy ;]

    warto jednak brac ze soba zasypke dla niemowlat.

    w kazdym razie wszystko co amortyzuje mile widziane, na enduraku czy amortyzowanym skladaku jestem w stanie wytrzymac wiecej niz na czymkolwiek sztywny,…

  • Spodenki spodenkami, ale krem to jest dla mnie podstawowy temat mimo wszelkich kontr opinii :-) I jeśli mam być szczery to sudocrem moim zdaniem jest w zupełności ok.

  • Grzesio

    Hej!

    Mam pytanie odnośnie wkładek stosowanych w gaciach rowerowych.

    Pozwolę sobie zacytować:
    „Jeżeli zamierzasz kupić spodenki, sprawdź czy wybrany przez Ciebie model na pewno posiada wyszczególnioną przeze mnie wkładkę! Np. Spodenki firmy Mimo, model Design miały wkładkę HT90GEL, a teraz posiadają TEOSPORT HT300L lub TMF 3FUN, z wyjątkiem modelu Mimo Design Body, który posiada wkładkę HT90II”.

    Na ten moment spodenki MIMO z wkładką HT90Gel są praktycznie nie do kupienia.
    Czy ta nowa wkładka (TEOSPORT HT300L) jest już nie warta uwagi? Z twojego wpisu można by tak wywnioskować, ale nie jestem do końca pewny.
    Jeszcze dwa pytania, czy miałeś do czynienia z gaciami rowerowymi z decathlonu? Masz wyrobioną opinię na ten temat? Oraz czy spodenki rowerowe na szelkach zakłada się na goły tors czy potrzebna jest jakaś potówka pod to? Dziękuję za uwagę. Gratuluję ciekawego bloga!

    • Niestety nie mam fizycznego doświadczenia z wkładką HT300L. Gacie z decathlona widziałem na żywo i poza najwyższym modelem, to wkładki nie są zaprojektowane na dłuższe wycieczki. Natomiast ten najwyższy model wygląda dość spoko, ale na nim nie jeździłem…

      Szelki zakładasz na goły tors, nie martw się nie obetrzesz sobie sutków bo pewnie o tym myślałeś :)

  • W końcu porządny artykuł o spodenkach rowerowych. Testował Pan może spodenki rowerowe firmy Berkner, chodzi mi dokładnie o model Brus? Wyglądają dość solidnie i wkładka także przyzwoita, chociaż nie ma jej w Pana liście polecanych.

    • Dziękuję! Niestety nie znam. Jeśli sie zdecydujesz na ich zakup, daj znać jak sie sprawują w komentarzu. Na pewno wiele osób na tym skorzysta;)

  • Marcin

    Hej,
    super tekst, bardzo pomocny. Mam tylko jedną wątpliwość. Skoro wkładce i generalnie ciuchom funkcyjnym szkodzi pranie w proszku bo zapycha materiał, to czy smarowanie różnymi kremami nie daje podobnego efektu zapychania i uszkadzania tych super materiałów?

    • Wkładka i tak praktycznie nie oddycha ze względu na wewnętrzne warstwy żelu lub innych nieprzepuszczalnych warstw.

  • serceniesluga

    Zgadzam się, że z damskimi spodenkami/spódniczkami jest ciężko. Sama długo poszukiwałam, ale w końcu znalazłam swój ideał: https://dotsport.pl/rower/kobieta/spodenki/brubeck-lb00130-spodenki-rowerowe-damskie-czarny.html
    Świetnie się sprawdzają :)

    • Pozwolę sobie zadać kilka pytań:

      1) Jak długie dystanse robisz?
      2) Ile kilometrów przejechałaś w ubiegłym sezonie?
      3) Jeździsz kilka dni pod rząd np 5 lub więcej godzin dziennie?
      4) Jakie masz siodełko?
      5) Ścigasz się czy jeździsz dla przyjemności?
      6) Ile miesięcy jeździsz w spodenkach Brubeck i jak oceniasz wytrzymałość materiału oraz dopasowanie wkładki?

  • Yarpenn

    Cześć! :)

    Mam problem. Miałem do tej pory spodenki od Nowatexu, te Vezuvio. Mają już kilka lat, więc najzwyczajniej w świecie się zużyły, sprały i takie tam. Okazuje się, że ich wkładka jakaś rewelacyjna (patrząc na ten artykuł) nie była, choć udało mi się kilka razy robić całodniowe wypady (150-160 km). Jestem osobą, która waży nieco więcej, poci się niemiłosiernie i to jest problem, bo dochodziło często do odparzeń. Obecnie mam nowy rower ze szwajcarskiej manufaktury (od Thömusa), ich siodełko niestety okazało się zbyt wąskie, przez co bolały mnie kości w siedzeniu. Obecnie kupiłem nieco szersze, nie aż tak twarde (ciut żelu), bo jeździ mi się wygodniej i o dziwo mniej tyłek boli po jeździe. Aktualnie ze względu na te spodenki szukam czegoś nowego, czy oprócz wymienionych przez Ciebie technologii wkładek ma znaczenie również szerokość wkładki? Widziałem, że niektóre są węższe, niektóre szersze. Dupsko niestety mam okazałe i wydaje mi się to być jakimś tam problemem. Czy na obecną chwilę poleciłbyś coś konkretnego, jakąś nową technologię? Cena jest w tym momencie aspektem drugorzędnym, aktualnie mieszkam w Szwajcarii, a tu najprostsze, zwykłe spodenki to cena ok 100 CHF… Pozdrawiam i liczę na odpowiedź :)

    • Yarpenn

      PS. Zapomniałem napisać, a to pewnie ważne. Nowy rower jest typu cross, pozycja dość wyprostowana, daleka od kolarskiej ;) Cenię sobie wygodę, choć wiem, że podczas szybkiej jazdy jestem ścianą przeciwwiatrową ;)

    • Ludzka miednica ma ustalone z góry przedziały szerokości. Męska miednica jest węższa i jej rozstaw wynosi średnio 118 mm (100 – 136 mm). Wkładki rowerowe męskie mają pasować na każdego faceta (tak są projektowane), więc w tej materii ciężko o idealne dopasowanie. Mam 3 pary spodenek z wkładkami i wszystkie wkładki są niemalże identycznych wymiarów.

      Osobiście przetestowałem wkładki Pearl Izumi (Elite) oraz Craft Active Pad i są bardzo wygodne. HT90GEL jest dla mnie trochę za gruba.

      Na pocenie i odparzenia polecam krem kolarski, jak ten pokazany na zdjęciu.

      • Yarpenn

        Dzięki! :) A te kremy kolarskie, co są na blogu to są w ogóle w Polsce dostępne? Bo gdzieś czytałem, że z tym tak średnio i ludzie sudocrem biorą albo zasypkę dla maluchów… A co do spodenek to już mniej więcej się ukierunkowałem. Ostatnio widziałem też sporo spodenek na mieście marki Löffler. Mówi Ci to coś może? Cenowo półka wyżej niż Pearl Izumi…

        • Tak, kremy są dostępne w Polsce. Co do Loffler to nic mi ta nazwa nie mówi. Zapewne dlatego, że nie są obecni na naszym rynku.

          Proszę, pamiętaj tylko, że jeśli coś jest cenowo wyżej nie oznacza, że jest lepsze. Kilka razy się o tym przekonałem. Jak masz „nieograniczony budżet” to może Rapha? Kolega ma spodenki Raphy i Pearl Izumi i mówił, że Rapha lepsza (nie wiem czy obiektywnie).

          • Yarpenn

            Löfflera już sprawdziłem. O ile najwyższy model jest możliwe, że godny uwagi (choć materiał wkładki jest mi obcy), tak do niższych wkładają coolmaxa… No to chyba podziękuję.

            W sumie to się Twojemu koledze nie dziwię, że Rapha mu bardziej pasuje, skoro ciuch jest ok. 2x droższy od Izumi ;) Różnica jednak dla mnie jest taka, że Izumi mam pod ręką w kilku sklepach w Szwajcarii, natomiast Raphy chyba tu nie ma :) Ale poszukam :)

          • Yarpenn

            Ok, pojeździłem po mieście, niestety nie mają Izumi XXL, a XL jest na mnie mocno napięte… Oba wyższe modele mają bardzo fajną wkładkę i praktycznie przekonałem się już do zakupu, tylko chcę przymierzyć XXL ;) Kupiłem też spodenki od Thömusa. Wiadomo, nie produkują ich sami, wkładka jest od Gore Wear prawdopodobnie (taka ze znakiem < > Technology), wygląda naprawdę przyzwoicie i profesjonalnie. Będę testował, zainteresowany efektami? :)

          • Bardzo! Moze chciałbys napisać recenzje? Bardzo chętnie ja wrzucę na bloga (oczywiście ze wskazaniem, że Ty ją napisałeś).

          • Jasne, nie ma sprawy :) W razie czego pogratulowałem Ci trzysetki na profilu fejsowym, Paweł Styczyński :) Nie wiem, gdzie będzie łatwiej o kontakt :) Testowanie oczywiście chwilę potrwa, może jakąś miarodajną setkę walnę, nie wiem. A polowanie na XXL Izumi trwa ;)

          • Wejdz pod adres http://na-rower.com/kontakt i napisz do mnie maila;)

            Dziękuję za gratulacje!

  • Miro

    …co sądzicie o Trek-u chcę kupić zestaw-spodenki+koszulka na rower..warto?

  • Robert Bączyk

    Twój wpis Maćku utwierdził mnie w przekonaniu że posiadam dobre wkładki w spodenkach :) Pozdrawiam

  • jacek

    Cześć, czy jeśli mam siodełko żelowe (Selle Royal Royal Gel) to nie muszę dodatkowo używać spodenek z wkładką? Dotychczas takich nie mam, robiłem 1-dniowe wycieczki po 100km i nie było problemów w zwykłej odzieży, teraz chcę zrobić wycieczkę na tydzień (do 100km dziennie) i zastanawiam się czy zaopatrzyć się w dedykowane spodenki (a mam siodełko żelowe które jest miękkie).

    • Jeżeli jest Ci wygodnie to nie kombinowałbym za bardzo, a już zwłaszcza nie brałbym spodenek na wyjazd bez wcześniejszego przetestowania. Najlepiej będzie jeśli np. w piątek pójdziesz na rower na 50 km, w sobotę i niedzielę zrobisz po 100 km, a z poniedziałek kolejne 50 km. To da Ci pogląd jak się czujesz robiąc większe dystanse dzień po dniu. Udanego wyjazdu!