Ultralight bikepacking – narzędzia, części, lampki i zapięcie

Oprócz sprzętu do spania, ubrań, apteczki, sprzętu do gotowania musimy zabrać ze sobą podstawowy zestaw narzędzi oraz części zapasowych. Korzystając z podejścia „Co by tu zrobić, żeby się nie narobić, a zarobić?” (lub bardziej oficjalnie z Zasady Pareto) postanowiłem skompletować zestaw podstawowych narzędzi użytecznych podczas podróży. Niestety początkowo mój budżet był ograniczony do tego stopnia, że mogłem kupić tylko linki i dętki. Dlatego też podczas ubiegłorocznych wakacji (750 km | Szczecin – Hel – Trójmiasto czyli wakacje na rowerze) zabrałem dość ciężki zestaw kluczy. Choć i tak poszedłem po rozum do głowy gdyż nie próbowałem nawet pakować wynalazków typu : bacik do kasety, klucz do supportu z rączką, klucz do kasety z rączką. Kolejną rzeczą utrudniającą całe przedsięwzięcie był bagażnik. Niestety przed wyjazdem nie zdążyłem wymienić śrub na imbus. Jednak stopniowo udało mi się dojść do celu. Jak to wszystko teraz wygląda? Zobaczcie sami.

Zobacz zestaw narzędzi na codzienne wycieczki we wpisie Narzędzia na każdą wycieczkę

Przykłady Zasady Pareto :

20% kierowców powoduje 80% wypadków,
20% ubrań nosimy przez 80% czasu,
20% tekstu pozwala zrozumieć 80% treści.

Waga zestawu naprawczego zależy od tego, co musisz naprawić/dokręcić w swoim rowerze. Wybór odpowiednich kluczy najlepiej rozpocząć od sprawdzenia rozmiarów i rodzajów śrub jakie mamy w rowerze. Kolejnym krokiem jest ich wymiana na najbardziej uniwersalne. Koniec z nakrętkami w rozmiarze 6 i  śrubami Philips w bagażniku. Sprawę ułatwiają także pedały dokręcane przy pomocy imbusa, zamiast płaskiego klucza o rozmiarze 15. Ględzę i marudzę zamiast pokazać co i jak. Zerknijcie więc na zestaw jaki zabrałem w 2013 roku na dwutygodniowy wyjazd  :

Narzędzia :

  1. Multitool Bikehand (śrubokręty + i —, imbus 3,4,5,6) – 136 g
  2. klucze płaskie 15/14 ,10/9 i 7/6 – 85 g
  3. klucz do szprych – 36 g
  4. Skuwacz do łańcucha – 134 g
  5. pompka Zefal Mini Jet ( realnie max 4,5bar ) – 66 g
  6. łyżka do opon Zefal x2 – 16 g
  7. Imbus 2,5 oraz 8 mm – 63 g
  8. adapter do kompresora (Presta na Schrader) – 3 g

Waga : 539 g

Zestaw narzędzi 2013
narzędzia 2013

Części zapasowe

  1. łatki z papierem ściernym i klej – 9 g
  2. komplet baterii do lampki x2 – 45 g
  3. linka do hamulca i biegów – 35 g
  4. komplet spinek do łańcucha na oba rowery x2 – 10 g
  5. piny do łańcucha x2 – 4 g
  6. dętki zapasowe x3 – 515 g
  7. olej do łańcucha (prawie pusty) – 70 g
  8. opaski zaciskowe – 9 g
  9. zapasowe śrubki – 33 g
  10. taśma izolacyjna (kilka metrów) – 11 g
  11. zapasowe szprychy w reklamówce – 35 g

Waga : 776 g

Części zapasowe 2013
Części zapasowe 2013

Dętki (nie FOSS, ultralight itd. tylko zwykłe, grube i wytrzymałe ) wraz z pompką i olejem ułożone zostały na dnie sakwy. Nie było to najlepsze miejsce na ich ułożenie, ( gdy napotkany rowerzysta zapytał o pompkę to wolałem mu powiedzieć, że nie mam, niż odpiąć ekspandery, zdjąć wór transportowy, otworzyć sakwę, wciągnąć wszystkie pakunki, by na samym dnie znaleźć pompkę, którą z wielkim trudem napompuje koła do 4 atmosfer, a potem jeszcze chować to wszystko z powrotem). Boję się myśleć jak wyglądałaby wymiana flaczka w środku lasu, podczas deszczu… Ogólnie bałem się, że dętki będą pękać jak nawierzchnia na obwodnicy Ropczyc, dlatego spakowaliśmy trzy dętki (dwie dla mnie i jedną dla niej), ponadto używaliśmy opon z wkładką antyprzebiciową, dzięki czemu ani razu nie złapaliśmy flaczka pomimo jazdy po bardzo różnych nawierzchniach (dziury, płyty betonowe, kostka brukowa, piasek, żwir itd). Szprychy przechowuję w reklamówce wewnątrz sztycy. Dzięki takiemu prostemu patentowi, nic nie „lata” i nie ma prawa się pogiąć.

Crank Brothers MULTI17
Crank Brothers MULTI17
Crank Brothers MULTI17 po przeróbkach
Crank Brothers MULTI17 po przeróbkach

Klucze i linki znajdowały się w torebce podsiodłowej, w której pod koniec podróży pękł zamek (za sprawą linek). Jeżeli rower jest świeżo po serwisie to taki komplet wystarcza w zupełności.  Łącznie zabrałem ponad 1,3 kg kluczy i części, by po powrocie okazało się, że użyłem tylko imbusów 4 i 5. Taka sytuacja dała mi porządnie do myślenia. Skompletowanie nowego zestawu wymagało ode mnie, całkowitej zmiany sposobu myślenia. Ułożyłem listę złożoną z pięciu punktów i zastosowałem się do niej. Po pierwsze : dbaj o sprzęt i pamiętaj, że nie wszystko warto samodzielnie próbować naprawiać. Po drugie : większość części można kupić po drodze. Po trzecie : wymień śrubki na imbusy. Po czwarte : wszystko co zbędne zostaw w domu. Po piąte : nie bój się samodzielnie podłubać. Kombinacja powyższych pięciu punktów pozwoliła mi przygotować na 2014 rok, taki oto zestaw narzędzi przewidziany nawet na kilkumiesięczną wyprawę  :

Narzędzia :

  1. Przerobiony Crank Brothers Multi17  – 109 g
  2. Przerobiona pompka Topeak Micro Rocket ALT – 64 g
  3. łyżka do opon Zefal – 8 g
  4. klucz do kasety DIY – 5 g
  5. adapter do kompresora (Presta na Schrader) – 3 g

Waga : 189 g

narzędzia 2014
narzędzia 2014

Pomimo dużo niższej wagi, jestem w stanie odkręcić/naprawić więcej części, a także mocniej napompować dętki. Klucz do kasety pierwotnie ważył 37 gramów. Aby go użyć potrzebny był bacik oraz klucz płaski 24 (albo 22?). Nawet nie chcę liczyć ile by to ważyło i zajmowało miejsca. Teraz wystarczy założyć klucz, zapiąć koło do ramy, a następnie nacisnąć na pedał tak, jakbyśmy chcieli odjechać. Banalnie proste! Aby zakręcić z powrotem kasetę, trzeba podnieść koło do góry i przekręcić nim leciutko do tyłu. Co prawda, można by było przewozić klucze „luzem” i oszczędzić jeszcze kilka gramów, ale nie jest to polecane przeze mnie rozwiązanie, gdyż taki zestaw dużo straci na funkcjonalności. Po zakupie pompki wpadłem na pomysł, jak mogę ją dodatkowo odchudzić. Odkręciłem aluminiową rurkę pełniącą funkcję „obudowy/ osłony” oraz srebrny pierścień. Dzięki temu mało inwazyjnemu zabiegowi, mam teraz lepszą pompkę o takiej samej wadze jak plastikowy Zefal. Usunięcie metalowej obudowy nie wpłynęło w żaden sposób na trwałość oraz komfort używania pompki. Zysk wagowy w porównaniu do ubiegłorocznego zestawu wyniósł 350 g. Zapytacie dlaczego wybrałem taki, a nie inny komplet kluczy w multitoolu? Przedstawiam małą listę objaśniającą co mogę naprawić w moim rowerze przy pomocy powyższego klucza :

  • śrubokręt Philips – pedały, hamulce i wsuwki
  • imbus 3 – obejma podsiodłowa, bagażnik, manetki,  SPD w butach
  • imbus 4 – mostek, hamulce, kierownica, zaciski koła, koszyk na bidon, bagażnik
  • imbus 5 – hamulce,manetki,
  • imbus 6 – pedały
  • skuwacz do łańcucha,
  • klucze 8,10 – bagażnik
  • klucze do szprych
  • rączką pełniąca funkcję łyżki do opon

Części zapasowe

  1. spinka do łańcucha x2 – 5 g
  2. pin do łańcucha x2 – 2 g
  3. dętka zapasowa (26 x 1,25 – 1,75) – 155 g
  4. łatki – 9 g
  5. olej do łańcucha 5 ml – 9 g
  6. linka hamulca i biegów – 35 g
  7. kilka szprych w reklamówce – 35 g

Waga : 250 g

Części zapasowe 2014
Części zapasowe 2014

Narzędzia i klucze (poza pompką i szprychami) mieszczę do małej saszetki podsiodłowej o pojemności 0,5 L. Docelowo mam zamiar wymienić pojemniczek z olejem na taki z kropli do oczu. Zdecydowanie ułatwi to dozowanie małych kropli oleju. Pompkę na krótkich przejażdżkach przewożę w koszulce rowerowej, a podczas wyprawy będzie jechała na wierzchu w sakwie. Zysk wagowy w porównaniu do ubiegłorocznego zestawu części zapasowych wyniósł 526 g. Na dzień dzisiejszy zabieram jedynie 439 g narzędzi i części zapasowych zamiast 1315 g .

Zabezpieczenie

Do kategorii „rowerowe” doliczam lampki przednią i tylną oraz zapięcie. Gdy pojechaliśmy w tamtym roku na wakacje, nasze rowery zabezpieczałem za pomocą Kryptonite Keeper 12 U-lock oraz dwóch linek KryptoFlex (10mm/1m). Taki zestaw ważył aż 1815 gramów. Wczoraj zamówiłem Kryptonite KryptoFlex 525 (5mm/76cm – sugerowana waga to 75 g ) oraz małą kłódkę Abus Titalium 25mm ( sugerowana waga to 25 g), łącznie około 100-110 gramów. Wymiana u-lock’a na tak lekką kombinację wymusza na mnie zwracanie większej uwagi na miejsce noclegu. Niestety fizyki nie da się oszukać (w sumie trochę się da, ale za ponad $200). Zysk wagowy wyniósł około 1715 g.

Poprzedni zestaw :

Kryptonite

 

Nowy komplet :

linka kryptonite kryptoflex kłódka abus titalium

Oświetlenie

Mój poprzedni zestaw składał się z przedniej lampki Mactronic Bike Pro Scream o mocy ponad 240 lumen (121 gramów), oraz tylnej  MacTronic Bike Pro WALLe (62 gramy) wraz z akumulatorami. Łącznie 183 gramy. Obecnie z przodu nadal montuję Scream (121 gramów), lecz pod siodełko zapinam malutką czołówkę Petzl e+Lite (24 gramy). Wagi czołówki nie zaliczam do kategorii „rowerowe”, oświetlenie waży więc 121 gramów, a zysk wagowy wyniósł 62 g.

Mactronic Bike Pro Scream
Mactronic Bike Pro Scream
Petzl e+lite
Petzl e+lite

Podsumowanie

Wiedziałem, że obecny zestaw jest zdecydowanie za ciężki, dlatego pozwoliłem sobie na małe zakupowe szaleństwo i zakupiłem bardzo lekki multitool (178 gramów wraz z gumką trzymającą klucze)  posiadający 17 funkcji oraz wydajniejszą pompkę. Początkowo myślałem, że multitool będę woził go w niezmienionej formie (bez gumki). Jednak w mojej głowie pojawił się plan wyjęcia kilku kluczy, (wiązało się to z koniecznością dorabiania krótszych tulei, dlatego dałem sobie spokój). Ostatecznie wybrałem tylko tyle kluczy, by zmieściły się w jednym rzędzie. Rozebrałem, skręciłem i gotowe! Waga MULTI17 spadła o 69 gramów. Pompka wagowo była jak najbardziej w porządku jednak maksymalne ciśnienie i funkcjonalność pozostawiały wiele do życzenia. Wstępnie zamówiłem w sklepie Lezyne Road Drive rozm. S (18,5 cm długości, 82 g) niestety okazało się, że jest ona nie do zdobycia. Koniec końców kupiłem od kolegi używaną pompkę Topeak Micro Rocket ALT (za ułamek ceny nowej sztuki). Istnieje na rynku dużo bardziej dostępny model Topeak Micro Rocket AL, który nie posiada odchylanej rączki dzięki czemu jest nieco lżejszy (64 g w porównaniu do 77 g). Jednak po odchudzeniu pompki uzyskałem taką samą wagę. Za pomocą Micro Rocket napompujemy tylko zawory typu Presta. Na szczęście od dawna korzystam z takiego rodzaju wentyli. Jeśli ktoś zastanawia się nad Barbieri Nano polecam przeczytać wpis Rafała, o karbonowym modelu Barbieri Nana pisze Królik i Rower. Całość pakuję do torebki foliowej zamykanej na suwak. Kolejną zaletą takiego minimalistycznego zestawu jest to, że mieści się on w całości do torebki o pojemności 0,5 L. Końcowa waga bagażu  spadła z 3353 g do zaledwie 660 g, dając zysk wagowy równy 2693 g. Nowy komplet jest o 408 % lżejszy od poprzedniego. Aby dodatkowo odchudzić zestaw, zdecydowałem się  spakować całość do woreczka z suwakiem i schować go do sakwy. Poniżej prezentuję mały wykres, który pomoże zrozumieć jak duże zmiany zaszły w moim ekwipunku.

Jakie Ty masz sposoby na lekki i funkcjonalny zestaw akcesoriów i narzędzi rowerowych?

Zrzut ekranu 2014-04-19 00.13.04

Zapomniałbym, taśma oraz opaski zaciskowe w nieco zmienionym składzie wylądują w worku z drobiazgami,  ale o tym w innym wpisie…

 

Lubisz tu zaglądać?
Wpisz swój e-mail, a uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów dodatkowych oraz zniżek do sklepów rowerowych.
PS Twój adres pozostanie prywatny.

Maciek Sobol

Człowiek napędzany niesłabnącą pasją do rowerów, pisania, fotografii oraz podróżowania. Uwielbia gadać i pomagać innym, co zresztą z powodzeniem uskutecznia na tym blogu.

  • Dokładnie o takim zastosowaniu e+lite myślałem! Jako tylna lampka. Ciekawy jestem czy jeździłeś już z zamontowaną nią w taki sposób jak pokazałeś na zdjęciu?
    Na wybojach nie przekręca się? Nie „skacze”? Ja dodatkowo bym musiał pomyśleć o tym, jak ją zamocować do sakwy podsiodłowej. Cholera…starsza wersja e+lite z klipsem była dużo lepsza! Nie wiesz czy gdzieś można ją dostać?

    Mój zestaw narzędzi nie różni się specjalnie od Twojego. Zamiast multitoola stosuję imbusy oddzielne i skuwacz również oddzielny. Dokładam (i jeśli byś ruszał w teren, to też polecam) dodatkowo jeszcze wsuwki do hamulców. Na szosie jest luz, ale w terenie znikają w oczach. No i na dłuższą wyprawę oleju może być trochę za mało.:)

    Ale ogólnie wpis kozak. Naprawdę przemyślana konfiguracja!

    • E+lite trzyma się na prawdę całkiem nieźle, na dużych wybojach lubi się lekko przesunąć ale nie można wymagać wszystkiego. Poza tym jeśli masz zamiar je jechać np. całą noc to, bierzesz taśmę izolacyjną i delikatnie owijasz nią lampkę. Wtedy nic się nie przesunie. Próbowałem jeździć z nią z przodu mocując na kierownicy, próbowałem mocować ją także wokół nadgarstka ale do jazdy po zmroku jest zdecydowanie za słaba. Niestety model z tasiemką jest nie do zdobycia. Obdzwoniłem wszystkie sklepy (jeszcze we wrześniu tamtego roku) i wszyscy mieli nowe modele.

      Z tymi wsuwkami dobra opcja. Muszę tylko przednie klocki wymienić na wsuwko-przyjazne;) W tamtym roku na majówce, mojej dziewczynie zjadło (miękkie) klocki po 3 dniach jazdy w deszczu i błocie. Góry z których zjeżdżaliśmy potrafiły rozpędzić człowieka, a ciężki bagaż nie pomagał w hamowaniu. Jednak przede wszystkim polecam hamować impulsywnie, to na prawdę realnie pomaga oszczędzić okładziny!

      Na wypad dłuższy niż 4 dni, wziąłbym około 10 – 15 ml oleju, a resztę uzupełniał po drodze.

  • Świetny wpis, dzięki! Kompletuje właśnie sprzęt na dłuższą wycieczkę i Twój poradnik spadł mi z nieba :) Miałem wypisanych kilka narzędzi, ale dość chaotycznie. a tu cała wiedza w jednym miejscu.

    Obym tylko potrafił użyć tego sprzętu w razie potrzeby :D

  • Mam tego Mactronica i muszę się kiedyś zebrać i napisać o nim kilka słów u siebie. Generalnie latarce niczego nie brakuje, poza trybem migania na 50 i np. 30%. Bo niestety miga tylko na 100% i wpierdziela akumulatorki jak szalona (używam Varty 1000 mAh).

    Planuję kupić sobie drugą lampkę przednią, typowo do migania, jakąś zgrabną, mocną, która potrzyma dłużej niż 4-5 godzin na miganiu. A Mactronica wozić w plecaku na wieczorne powroty do domu.

    Poza tym fajne odchudzanie, nieźle przerobiłeś Cranka :) Ja się swojego nie podejmuję rozbierać :D

  • a

    Kurcze pióro, cały mój rower jest mniej warty jak te wszystkie dodatkowe zabawki :( .
    A, że moja pompka renomowanej firmy Luna, waży pinć gramów więcej czy coś… to i lepiej – więcej kalorii spalę :D .

    • Najważniejsze jest to żeby mieć czas na jeżdżenie. Cała reszta to szczegóły ;)
      Pompkę warto mieć, tak samo jak zapasową dętkę i łyżkę do opon. Bo nigdy nie wiadomo…

  • Luke Shusty

    Ja jestem wniebowzięty, od kiedy mam rower na sztywnym widelcu i hamulce tarczowe mechaniczne.
    Dzięki braku amorka: rower lżejszy 1-1,5 kg, serwisowanie, możliwość usterki mocno zmniejszone w takim rowerze. Nawet zablokowany amor pochłania energię z pedałowania. Osobiście nawet uważam, że amortyzator kosztujący do 800zł to gówniany uginacz, który nie działa jak powinien amortyzatoz i w tej cenie mozna lekki wypasiony karbonowy widelec już kupić. Droższy amortyzator dopiero wybiera ładnie nierówności i da się go doregulować np. powrót skoku. Nawet w lekki teren z sakwami jak masz trekingowe opony wcale nie jest odczuwalnie jakoś gorzej.

    Mechaniczne tarcze: tylko jakieś lepsze dwutłoczkowe są i tak lepiej hamują niż tanie hydrauliki, może płynność jest gorsza, ale nie zawiodły mnie nigdy i blokują koło kiedy chcę, a nawet w terenie MTB jeżdzę na nich, No i wg mnie to hamulce które wymagają najmniej uwagi, zadnych cieknących tłoczków, konieczności uzupełniania, odpowietrzania, regulacja jest niesamowicie prosta i prostsza niż w v-brakach (gdzie też obręcz zuzywamy). Ja polecam lekkie hamulce TRP Spyre, mechaniczne, tarczowe (tak to lekkie szosowe hamulce za 350zł można kupić, ale klamki są tańsze niż w hydraulikach, no i linki a nie przewody). Dopóki nie spróbowałem nie wierzyłem, że mechaniczne mogą być tak dobre, ale jednotłoczkowe raz testowałem i faktycznie były słabe, za to awaryjność, prostota, łatwa naprawa na wyprawę ogromny plus!