Święto Cykliczne 2014 w Krakowie – Relacja

W planach miałem nauczenie się jazdy na jednokołowcu w strefie monocykli prowadzonej przez Monocykl.eu Team. Następnie chciałem zobaczyć słynny krakowski rower cargo oraz załapać się na pokaz cięcia zapięć rowerowych. Na koniec postanowiłem zostać na prelekcję prowadzoną przez ekipę Los Wiaheros, licząc że mniej więcej w takiej kolejności te eventy się odbędą. Co udało mi się zobaczyć? Jak było? O tym przeczytasz w dzisiejszym artykule. Relacja wideo znajduje się na samym dole wpisu.

W tym roku Wielki Przejazd Rowerowy rozpoczynał się w dwóch miejscach: na Błoniach (Cichy Kącik) oraz na Placu Centralnym im. Ronalda Regana (Nowa Huta). W tamtym roku wyjeżdżałem spod Galerii Krakowskiej, a dziś postanowiłem wybrać się na Plac Centralny, na który dotarłem tuż przed trzynastą. To właśnie w tym miejscu rozpoczynał się nieco mniej liczny, Wielki Przejazd Rowerowy, który kończył się wielkim piknikiem na terenie Muzeum Lotnictwa. Z Nowej Huty wraz z przesympatyczną Anią Hojwa z vintagekrakow.blogspot.com, (która poprowadziła przejazd) wystartowało aż 200  rowerzystów.

Dojechanie na miejsce zajęło nam około 45 minut. Nad bezpieczeństwem wszystkich uczestników ruchu czuwała krakowska Policja. Krakowskie Święto Cykliczne rozpoczęło się krzepiącą przemową Marcina Hyły. Następnie przemawiali przyszli kandydaci na prezydenta miasta Krakowa oraz inni politycy. Dla osób, które chciały się dowiedzieć nieco więcej na temat polityki rowerowej jaką prezentowali lokalni politycy został przygotowany specjalny namiot.

Muzeum Lotnictwa - Święto Cykliczne 2014
Muzeum Lotnictwa – Święto Cykliczne 2014

Święto Cykliczne to także liczne atrakcje. W tym roku odbyło się mnóstwo konkursów np. na najstarszego i najmłodszego rowerzystę. Najstarsza uczestniczka miała sześdziesiątcztery lata (poprawcie mnie proszę jeśli się mylę), a najmłodszy uczestnik zaledwie cztery. Przygotowano również nagrodę dla posiadacza najstarszego roweru. Szczęśliwy właściciel 44 letniego składaka w kolorze musztardowym pochwalił się, że jeździ na tym rowerze od nowości. Szczerze powiem, że zazdroszczę posiadania roweru, który wytrzymał cztery i pół dekady!

GALERIA ZDJĘĆ: ŚWIĘTO CYKLICZNE 2014

Na spragnionych czekała woda, słodkie napoje oraz kawa serwowana przez chłopaków z Espresso Bike. Było kilka stoisk z jedzeniem; ja skusiłem się na pysznego burgera upichconego przez BurgerTata. Poza licznymi konkursami, uczestnicy Święta Cyklicznego mogli podziwiać triki rowerowe prezentowane przez chłopaków z Team Dębnicki.

Jak wcześniej wspomniałem moim największym marzeniem było nauczyć się jeździć na monocyklu, niestety nigdzie nie udało mi się znaleźć ekipy z Monocykl.eu Team. Bardzo boleję z tego powodu, być może uda mi się następnym razem. Kolejną smutną informacją był fakt, że pokaz cięcia zabezpieczeń rowerowych został zaplanowany na tą samą godzinę (17:00) co prelekcja Los Wiaheros. Gdy ja próļowałem przeciąć u-locka Alicja Rapsiewicz i Andrzej Budnik opowiadali o Azji Środkowej, a dokładnie o Pamirze afgańskim i tadżyckim.  Pragnę z tego miejsca pozdrowić Alicję i Andrzeja! Mam nadzieję, że będzie mi dane, się z nimi spotkać.

Materiał wideo :

Bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom i organizatorom imprezy za tak wspaniały klimat i moc atrakcji. Szczególnie pragnę podziękować osobom, które zgodziły się udzielić mi wywiadu czyli : Agnieszce, Alicji, Jarkowi, dwóm Maćkom, Magdzie, Michałowi oraz Pawłowi.

Adresy :

Święto Cykliczne Kraków
Bristen.pl
Burgertata
EspressoBike.pl
LosWiaheros.pl
Piotrlisiecki.com
Team-debnicki.pl
Więcej zdjęć : facebook.com/SWIETO.CYKLICZNE.KRK/photos_albums

Lubisz tu zaglądać?
Wpisz swój e-mail, a uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów dodatkowych oraz zniżek do sklepów rowerowych.
PS Twój adres pozostanie prywatny.

Maciek Sobol

Człowiek napędzany niesłabnącą pasją do rowerów, pisania, fotografii oraz podróżowania. Uwielbia gadać i pomagać innym, co zresztą z powodzeniem uskutecznia na tym blogu.

  • Hej! Powiem szczerze, że byłem bardzo rozczarowany tym faktem, że przecinanie zabezpieczeń jest w tym samym czasie, co nasza prezentacja – nawet miałem ochotę się urwać z sali, bo bardzo byłem ciekaw, jak wytrzymałe są zabezpieczenia sprzedawane w sklepie! Może za rok! ;-)

  • Relacja bardzo fajna :-)