Wiem co myśli ponad 11 000 rowerzystów!

A gdybym Ci powiedział, że wiem co myślą rowerzyści? Nie umiem czytać w myślach, ale mam coś innego. Otóż w tym roku ruszyło największe ogólnopolskie badanie prowadzone wśród rowerzystów. Wzięło w nim udział już ponad 11 000 rowerzystów. Wyniki nie są jeszcze nigdzie dostępne bo badanie dalej trwa, ale udało mi się zdobyć część odpowiedzi i postanowiłem więc je skomentować.

W jakim badaniu?

W ogólnopolskim badaniu prowadzonym wśród rowerzystów przez Fundację Allegro All For Planet w ramach akcji Kręć Kilometry. To Ci ludzie od “fikuśnych” stojaków rowerowych, aplikacji mobilnej i pomarańczowych apteczek. Badanie jest dostępne wyłącznie online (i dalej trwa), a jego celem jest przygotowanie największego raportu dotyczącego kultury rowerowej w Polsce.

W badaniu ocenialiście warunki w jakich jeździcie na rowerze, częstotliwość oraz infrastrukturę w swoich miastach. Mogliście także zgłaszać swoje sugestie, które wg was podniosą bezpieczeństwo i poprawią poruszanie się rowerem. Gdy tylko akcja ruszyła wypełniłem ankietę, wybrałem z niej parę pytań i zadałem je rowerzystom w moim mieście. Czy ja się już chwaliłem, że wiem co myślą rowerzyści? Na początku poznałem zdanie paru osób. Całość nagrałem i tak powstał poniższy film:

Nie jest kolorowo

Zdecydowanie najwięcej zastrzeżeń macie do parkingów i stojaków rowerowych. W skrócie można to ująć tak: nie ma gdzie przypiąć roweru, a gdy się stojak trafi to jest to „wyrwikółko”.  Ja też mam z tym problem, bo stojaków faktycznie jest za mało. Samochody mają ogromną ilość miejsc do zaparkowania. Poza tym część kierowców (większa) parkuje samochód gdziekolwiek. Głównie, żeby nie płacić za parking. Oczywiście My też możemy zostawić rower gdziekolwiek. Musisz tylko wiedzieć, że przypinając rower do ogrodzenia czy znaku drogowego ułatwiasz złodziejowi „pracę”. Dobry stojak to taki, który ma oba końce trwale zamocowane  do podłoża. Można do niego przypiąć rower w dowolny sposób (a nie tylko za przednie koło).  Prawidłowy sposób zapinania roweru do takiego stojaka pokazałem w poniższym filmie.

Co ciekawe, pozytywnie stojaki i parkingi oceniło około 20% osób podczas gdy 45% nie miało tak pochlebnej opinii na ich temat. Idę o zakład, że w pytaniach otwartych pojawiło się nawet trochę przekleństw (nie chcieli mi powiedzieć).  Szkoda tylko, że nie było pytania o to jakich zapięć używacie gdy już przypinacie rower. Ja postanowiłem jednak zrobić swoje małe śledztwo, a jego efekty zamieściłem w poradniku:

Większe miasto to większe perspektywy

Pozwolę sobie na dwa zdania wprowadzenia. W chwili gdy piszę te słowa mija równo rok odkąd przeprowadziłem się do Krakowa (750 tys. mieszkańców). Wcześniej mieszkałem w dużo mniejszym Tarnowie (110 tys. mieszkańców). Rozbieżność w ilości oraz jakości infrastruktury rowerowej jest niesamowita. W moim rodzinnym mieście nikt nie przejmował się rowerzystami. Przeważająca ilość dróg rowerowych to chodniki opatrzone znakiem C13/C16 (droga dla pieszych i rowerów). Obok na jezdni stoi las znaków B–9 (zakaz ruchu rowerów).

Zmiany w przepisach rowerowych. Co się zmienia po 9.10.2015? Wiem co myślą rowerzyści, a dokładnie 11 000 rowerzystów!
Wiem co myślą rowerzyści – Znak drogowy C13/C16 (droga dla pieszych oraz rowerów)
Zmiany w przepisach rowerowych. Co się zmienia po 9.10.2015? Wiem co myślą rowerzyści, a dokładnie 11 000 rowerzystów!
Wiem co myślą rowerzyści – Znak B-9 (zakaz ruchu rowerów)

Jakość nawierzchni i jej szerokość pozostawia wiele do życzenia. Krawężniki nie spełniają norm rowerowych. Większość skrzyżowań ma jedynie przejście dla pieszych (bez przejazdu dla rowerów). To znaczy, że zgodnie z prawem musisz co kilkaset metrów zejść z roweru. Niestety tak wygląda codzienne życie mieszkańców średnich i małych miast (poniżej 200 tys. mieszkańców). Są ignorowani przez władze miasta, spychani na chodniki „żeby nie spowalniać samochodów i nie robić korków”. Stąd niewystarczająca ilość dróg rowerowych, ich wątpliwa jakość oraz brak miejsc w których można bezpiecznie przypiąć rower.

Światełko w tunelu

Wiem co myślą rowerzyści, a dokładnie 11 000 rowerzystów!
Wiem co myślą rowerzyści – Sygnalizator drogowy dla rowerzystów

Znaki drogowe i sygnalizacja świetlna to coś, co Polakom wychodzi najlepiej. W niektórych miastach pojawiają się hurtowe ilości kontrapasów. Ułatwiają one poruszanie się rowerem po wąskich, jednokierunkowych uliczkach w ścisłym centrum. Śluzy malowane są na skrzyżowaniach, aby zwiększyć widoczność rowerzystów. Ba, nawet tworzy sygnalizację świetlną dla rowerzystów! Cieszę się, że mogę poruszać się rowerem omijając szerokie drogi o podwyższonej dopuszczalnej prędkości (70 km/h i więcej). Wszyscy wiemy o ile przyjemniej jedzie się przez osiedle, rynek, park lub bulwarami. Tym sposobem około 54% z was odniosło się pozytywnie właśnie do tych elementów infrastruktury drogowej. A co z pozostałymi 46%? Bardzo dobre pytanie! Może odpowiecie mi w komentarzu?

Gdzie rowerzystom mieszka się najlepiej?

Jesień kolorowa, ludzie piękni i natura życzliwa czyli województwo Podlaskie greenvelo green velo Wiem co myślą rowerzyści
Typowy widok na Podlasiu – Wiem co myślą rowerzyści

Najszczęśliwsi rowerzyści to mieszkańcy województwa pomorskiego. To oni najbardziej chwalą warunki jazdy rowerem. Nie od dzisiaj wiadomo, że Gdańsk króluje pod każdym względem wśród rowerowych statystyk. Zgadnij które województwo było drugie? Najwięcej pocztówek z lajkami spłynęło z krainy serów żółtych! Nie z Holandii. Z województwa Podlaskiego.  Byłem nie dawno w Białymstoku i wcale się nie dziwię choć stawiałem na Mazowieckie albo Dolnośląskie. Województwa w których rowerzyści uśmiechają się najrzadziej to Opolskie, Lubuskie i Wielkopolskie! Czujesz to? Wielkopolskie?!

Czy możesz wziąć sprawy w swoje ręce?

Naturalnie! Spróbuj porozmawiać z radnymi ze swojej dzielnicy, uczęszczać na zebrania czy utworzyć stowarzyszenie rowerowe lub zapisać się do już istniejącego. Możesz chodzić na konsultacje przy budowie nowych dróg rowerowych (o ile są organizowane). To ciężka i trudna droga, więc polecam ją jedynie wytrwałym. Jest też dużo prostsza metoda.

Fundacja Allegro All For Planet od 2011 roku prowadzi coroczną akcję Kręć Kilometry. Dzięki pobraniu aplikacji mobilnej Kręć Kilometry i używaniu jej podczas jazdy dodasz kilometry do puli swojego miasta. Nie ważne gdzie jeździsz na rowerze. Możesz też zaimportować plik GPS do swojego profilu z innej aplikacji. Miasta rywalizują ze sobą w rankingu, który znajduje się pod adresem kreckilometry.pl/stojaki. Na koniec akcji, zdobyte kilometry przeliczane są na stojaki rowerowe. W tym roku 20 miast wygra 300 stojaków od All For Planet. Lokalizację oraz ilość stojaków, które już stoją znajdziesz na stronie ZaparkujKlimatycznie.pl. O aplikacji opowiedziałem trochę w poniższym filmie.

Wiem co myślą rowerzyści – podsumowanie

Każdego miesiąca 1000 osób, które wzięły udział w badaniu i używają aplikacji Kręć Kilometry otrzymają za darmo apteczkę rowerową. Choćby i z tego powodu zachęcam jeszcze raz do wzięcia udziału w badaniu :) Jej wypełnienie trwa raptem 10 minut, a warto.  Planuję ją dokładnie przeanalizować i opisać na blogu gdy tylko pojawi się finalna wersja.  Na koniec mam jedno pytanie. Chciałbym abyś na nie odpowiedział szczerze. Tak z ręką na sumieniu. Co najbardziej utrudnia Ci komfortowe poruszanie się na rowerze?

Artykuł pt. wiem co myślą rowerzyści powstał we współpracy z Fundacją Allegro All For Planet.

Summary
Article Name
Wiem co myślą rowerzyści, a dokładnie 11 000 rowerzystów!
Description
Ruszyło największe badanie prowadzone wśród rowerzystów. Wzięło w nim udział ponad 11 000 rowerzystów. Wyniki nie są jeszcze nigdzie dostępne ale udało mi się zdobyć część z nich.
Author
Publisher Name
Narower.com
Publisher Logo
Lubisz tu zaglądać?
Wpisz swój e-mail, a uzyskasz dostęp do ekskluzywnych materiałów dodatkowych oraz zniżek do sklepów rowerowych.
PS Twój adres pozostanie prywatny.

Maciek Sobol

Człowiek napędzany niesłabnącą pasją do rowerów, pisania, fotografii oraz podróżowania. Uwielbia gadać i pomagać innym, co zresztą z powodzeniem uskutecznia na tym blogu.

  • Rustarn

    Ogólnie w Krakowie widać postępy i efekty tego że o rowerzystach się myśli, choć często z uwagi na to że muszą walczyć i upominać się o swoje. Z roku na rok jest coraz lepiej ale mam tą nie przyjemność dojeżdżać z poza granic miasta od północy. Dużo większy komfort daje jazda E7 z mijającym mnie „TIRami” niż jazda wzdłuż ul. 29go Listopada. Infrastruktura rowerowa praktycznie żadna. W wielu miejscach jazda chodnikiem jest niedozwolona z uwagi na jego szerokość. Drogi rowerowej można oświadczyć jedynie kilkadziesiąt metrów a na odcinku 10 km które pokonuje do pracy są jedynie dwa przejazdy przez skrzyżowanie. Od lat się nic nie zmienia. A może wystarczy trochę farby i kilka znaków żeby ułatwić życie rowerzystom i poprawić bezpieczeństwo?

    • Farba i znaki to najmniejszy problem. Największy to nastawienie urzędników. Bez tego farba i znaki będą dalej kisiły się w magazynie.

  • O. Dobra robota z tym artykułem.!

    widać ze włożyłeś sporo wysiłku w osiągnięciu tak wysokich jakości materiałów.!

  • Janek Maliński

    Jeśli chodzi o stojaki rowerowe to w Warszawie jest już naprawdę nieźle pod tym względem. Ścieżek rowerowych też jest coraz więcej i są one coraz lepszej jakości. Największym problemem jest według mnie to że nie są one ze sobą połączone i kończą się nagle. Inna sprawa że często winą się i raz prowadzone są jedną stroną ulicy, raz drugą. Lepszym rozwiązanie są pasy dla rowerów, również dlatego że piesi nie mają już raczej w zwyczaju przechodząc się po nich. Szkoda też że w centrum miasta są drogi po których samochody jeżdżą bardzo szybko i jazda w takim ruchu nie jest przyjemna. Ale generalnie infrastruktura idzie na przód, gorzej z, że tak powiem, kulturą komunikacyjną. Niestety rowerzysta jest jeszcze traktowany w Polsce jako poduczestnik ruchu i tego nie da się tak szybko zmienić…

    • Pozwolę się odwołać do ostatniej linijki. Niektóre rzeczy wymagają czasu i ogólnopolskiej debaty. Nie ważne czy w postaci kampanii społecznej czy wymuszenia przepisami (choć to drugie rozwiązanie wg mnie da zdecydowanie mniej korzyści). Większa ilość rowerzystów sprawi, że będziemy bardziej zauważalni, a nasze prawa będą lepiej respektowane. Poza tym część tych rowerzystów to będzie także kierowcami. To zmieni ich pogląd i zachowanie w myśl zasady „nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe”.